Karmienie piersią – najlepsza inwestycja w zdrowie dziecka

Z pewnością wiele świeżo upieczonych mam staje przed dylematem wyboru sposobu żywienia swojego nowonarodzonego dziecka – pojawienie się nowego członka rodziny to niewątpliwie ogromny stres okupiony jeszcze większymi emocjami. Mam dużą nadzieję, że artykuł ten rozwieje wiele Waszych wątpliwości oraz pozwoli podjąć słuszną decyzję co do wyboru metody żywienia dziecka tuż po poczęciu – jest to bardzo ważna, choć zbyt często niedoceniana kwestia.

Żywienie niemowląt inwestycją w przyszłość!

Sposób żywienia niemowląt stanowi niezwykle istotny czynnik rzutujący na dalszy rozwój dziecka, a także na jego stan zdrowia – również w wieku dorosłym. Wynika to przede wszystkim z intensywnego tempa wzrastania (tzw. okresy krytyczne), co skutkuje zwiększeniem zapotrzebowania na energię i składniki odżywcze oraz dużą wrażliwością na ich niedobory oraz nadmiary.

Badania naukowe donoszą, iż wpływ negatywnych czynników środowiskowych (np. nadmiar czy niedobór składników pokarmowych), prowadzi do „przeprogramowania” metabolizmu co może skutkować rozwojem wielu powikłań metabolicznych i sercowo – naczyniowych w wieku dorosłym. Oznacza to, że rodzice, wybierając początkową metodę żywienia dla swojego dziecka – a później również dbając o jakość jego diety w kolejnych latach życia – mają bardzo duży wpływ na to czy ich pociecha w wieku dorosłym będzie bardziej narażona na rozwój poważnych schorzeń jak na przykład otyłość, cukrzyca, choroby sercowo – naczyniowe czy zespół metaboliczny.

Karmienie piersią – metoda idealna

Nie będę owijać w bawełnę – karmienie piersią stanowi najdoskonalszą metodę żywienia niemowląt. Maluszek wraz z pokarmem własnej mamy otrzymuje wszystkie niezbędne składniki odżywcze i to w doskonałych proporcjach (wyjątek stanowią witamina K i D, które muszą być suplementowane). Bogactwo i różnorodność składników obecnych w mleku kobiecym sprawiają, iż jest ono niemożliwe do odwzorowania w sposób sztuczny. Tak więc żadne mleko modyfikowane nie zastąpi pokarmu od dbającej o swoje zdrowie matki. Dlaczego? – odpowiedź na to pytanie znajdziemy analizując skład matczynego mleka.

Skład mleka kobiecego

Oczywiście mleko kobiece w pełni pokrywa zapotrzebowanie na podstawowe składniki odżywcze takie jak białka, tłuszcze i węglowodany. Jednak to nie wszystko – niemowlę ssące pokarm własnej mamy dostarcza do swojego organizmu mnóstwo składników immunoaktywnych, wspomagających rozwój jego układu odpornościowego.

Stanowią podstawowy składnik odżywczy pokarmu kobiecego, ponieważ pokrywają 50% zapotrzebowania energetycznego dziecka. W przypadku tłuszczów obok ilości istotna jest także jakość, a więc prawidłowy stosunek kwasów tłuszczowych nasyconych, jednonienasyconych i wielonienasyconych oraz odpowiednia ilość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) zapewniających prawidłowy rozwój dziecka. Dodatkowo mleko kobiece gwarantuje podaż LC – PUFA (długołańcuchowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe) czyli kwasów arachidonowego oraz dokozaheksaenowego (DHA), które odgrywają szczególną rolę w rozwoju niemowląt, gdyż stanowią budulec błon biologicznych wszystkich komórek, a zwłaszcza w mózgu i siatkówki oka przez co mają niemały wpływ na rozwój ostrości wzroku oraz funkcji psychoruchowych. Ponadto LC-PUFA są również prekursorami hormonów tkankowych (m.in. prostaglandyn, prostacyklin, tromboksanów) odpowiedzialnych za wiele funkcji metabolicznych w organizmie człowieka.

Jest kolejnym bardzo ważnym komponentem matczynego pokarmu. Jako składnik błon komórkowych, niektórych hormonów, witaminy D3 oraz prekursorów kwasów żółciowych bierze udział m.in. w kształtowaniu się układu nerwowego, a zwłaszcza mózgu.

Pokrywają zapotrzebowanie niemowlęcia na poziomie ok. 40%. Do głównych węglowodanów pokarmu kobiecego należy laktoza (80%) oraz oligosacharydy (20%). Laktoza z uwagi na swoje specyficzne właściwości (obniżanie pH treści jelitowej, nasilanie procesów fermentacyjnych) spełnia wiele niezmiernie ważnych funkcji, m.in. hamuje rozwój chorobotwórczej flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym, wspomaga rozrost korzystnej mikroflory czy poprawia wchłanianie wapnia, cynku, magnezu oraz manganu. Z kolei oligosacharydy określa się mianem czynnika bifidogennego mleka (czytaj dalej).

Białka mleka kobiecego, jako białka swoiste gatunkowo, są łatwostrawne i łatwo przyswajalne. Ich przyswajalność kształtuje się na poziomie 95% – dla porównania przyswajalność białek pożywienia wynosi 92%. Białka pokarmu kobiecego zawierają wszystkie aminokwasy egzogenne w ilości i proporcji spełniającej zapotrzebowanie organizmu noworodka. Na szczególną uwagę zasługują białka serwatkowe wśród których wyróżnia się liczne substancje bioaktywnie czynne (m.in. α-laktoalbumina, laktoferyna, lizozym, immunoglobuliny, enzymy komórkowe i trawienne oraz cytokiny) – w związku z tym białka te oprócz roli odżywczej pełnią szereg innych funkcji biologicznych.

  • składniki komórkowe (makrofagi, limfocyty, granulocyty obojętnochłonne) – pełnią liczne funkcje warunkujące prawidłową odporność niemowlęcia;
  • składniki humoralne – pełnią liczne i nieocenione funkcje w prawidłowym rozwoju dziecka – kilka przykładów w poniższej tabeli. Zaliczają się tutaj przede wszystkim białka serwatkowe, wśród których wymienia się m.in. immunoglobuliny, lizozym, laktoferynę, polipeptyd bogaty w prolinę, interferon γ, cytokiny czy czynniki wzrostu.

Należy również pamiętać, że mimo zaawansowanego postępu technicznego, umożliwiającego dokładniejsze poznanie składu mleka kobiecego nie udało się jeszcze poznać roli większości czynników bioaktywnych pokarmu naturalnego.

Pokarm kobiety, stosującej zbilansowaną dietę, pokrywa zapotrzebowanie rozwijającego się noworodka i niemowlęcia niemal na wszystkie witaminy. Wyjątek stanowią witamina K i D3, stąd zaleca się ich suplementację, aby zapobiec krzywicy (w przypadku witaminy D3) oraz chorobie krwotocznej noworodków (w przypadku witaminy K).

Mleko kobiece zawiera sole mineralne i mikroelementy w optymalnych ilościach, pokrywających zapotrzebowanie nowonarodzonego dziecka. Ogromną zaletą jest niska zawartość soli (jonów sodu, potasu czy chloru), chroniąca przed nadmiernym obciążeniem osmotycznym nerek, a także optymalny stosunek wapnia do fosforu (2:1) zapewniający jak najlepszą biodostępność oraz mineralizację kości. Mimo niewielkiej zawartości żelaza w pokarmie jego przyswajalność kształtuje się na poziomie 50 – 70% (z mleka modyfikowanego 7 – 10%), co w połączeniu z zapasami zgromadzonymi w życiu płodowym w pełni pokrywa zapotrzebowanie dziecka do 6 miesiąca życia.

Do tej pory wśród białek mleka kobiecego oznaczono około 80 enzymów, których rolą jest ułatwienie trawienia składników odżywczych w przewodzie pokarmowym niemowlęcia. Istotną funkcję pełnią również antyoksydazy (peroksydaza glutationowa, dysmutaza nadtlenkowa), gdyż chronią organizm noworodka przed szkodliwym działaniem tlenu, uniemożliwiając powstawanie niezwykle szkodliwych wolnych rodników.

W mleku kobiecym stwierdza się obecność licznych związków o właściwościach antyoksydacyjnych (m.in. witaminy A, C, E, albumina, glutation, bilirubina, cysteina, kwas moczowy, laktoferyna, koenzym Q10, enzymy: katalaza, dysmutaza ponadtlenkowa, peroksydaza glutationowa). Matczyny pokarm zapewnia zdecydowanie lepszą ochronę przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników w porównaniu do mieszanek sztucznych. Potwierdza to fakt, iż u dzieci karmionych piersią obserwuje się niższe nasilenie stresu oksydacyjnego.

Obecny w mleku kobiecym czynnik bifidogenny to przede wszystkim niepodlegające strawieniu oligosacharydy, które ulegając fermentacji w jelicie grubym noworodka powodują zwiększanie korzystnej mikroflory jelitowej. Wśród oligosacharydów pokarmu naturalnego wyróżniono ok. 130 różnych polimerów: pochodnych kwasu sialowego, glukozy, fruktozy, galaktozy i N-acetyloglukozaminy. Związki te nie są wchłaniane z przewodu pokarmowego, lecz ulegają fermentacji w wyniku której powstają SCT (krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe), w tym kwas octowy i kwas masłowy, hamujące rozwój szkodliwych drobnoustrojów. W efekcie oligosacharydy stanowią dobrą pożywkę dla korzystnych bakterii z grupy Bifidobacterium i Lactobacillus. Korzystne bakterie jelitowe pobudzają układ immunologiczny przewodu pokarmowego do wytwarzania sIgA, przeciwciał czy cytokin oraz wzmacniają śluzówkową barierę ochronną jelita. Dlatego też zawarte w mleku kobiecym prebiotyki przekładają się na zmniejszenie częstości zachorowalności na infekcje przewodu pokarmowego oraz złagodzenie objawów klinicznych w zakażeniach rota wirusowych.

Nie ulega wątpliwości, iż bogactwo składników mleka kobiecego czyni z niego pokarm doskonały – jest to najwspanialszy prezent jaki może ofiarować matka swojemu dziecku. Z uwagi na fakt, iż mleko kobiece nie zawiera wyłącznie składników odżywczych, ale także liczne substancje pełniące funkcje ochronną dla niedojrzałego organizmu dziecka oraz wspomagające jego rozwój, uznawane jest za żywność funkcjonalną.

Zalety karmienia piersią – korzyści dla dziecka

Karmienie piersią niesie ze sobą mnóstwo korzyści zarówno dla dziecka jak i karmiącej matki. Co więcej, korzyści te rozpatruje się w aspekcie krótko – i długoterminowym.

Wśród korzyści bezpośrednich można wymienić zmniejszenie zachorowalności lub łagodniejszy przebieg:

  • bakteryjnego zapalenia opon mózgowo – rdzeniowych,
  • biegunki infekcyjnej,
  • martwiczego zapalenia jelit,
  • infekcyjnego zapalenia dróg oddechowych,
  • ostrego zapalenia ucha środkowego,
  • zakażenia układu moczowego,
  • późnej posocznicy u wcześniaków,
  • bakteriemii.

Obserwuje się także zmniejszenie ryzyka zespołu nagłej śmierci niemowląt (SIDS) o 36% w 1 roku życia. Ponadto niemowlęta karmione wyłącznie piersią przez 6 miesięcy rzadziej są hospitalizowane i rzadziej umierają w porównaniu z dziećmi karmionymi w sposób sztuczny i mieszany.

Co ciekawe wyłączne karmienie piersią pozytywnie wpływa na rozwój poznawczy dzieci w wieku 6 – 23 miesięcy w porównaniu do żywienia mieszankami mleka modyfikowanego. Zaobserwowano, również korzystny związek pomiędzy długością karmienia naturalnego a osiąganym przez dziecko wynikiem testów na inteligencję.

Ochronne działanie mleka matczynego procentuje także w kolejnych latach życia, a nawet w wieku dorosłym. Mimo, że wyniki niektórych badań są niejednoznaczne i wymagają dalszej analizy, istnieje coraz więcej wiarygodnych badań sugerujących, że karmienie naturalne może stanowić istotny czynnik środowiskowy, mający wpływ na rozwój wielu chorób w późniejszym wieku.

U dzieci karmionych piersią rzadziej występuje nadwaga i otyłość – szacuje się, iż karmienie w wieku niemowlęcym zmniejsza ryzyko wystąpienia otyłości w wieku dojrzewania i dorosłości od 15 do 30% w porównaniu do osób karmionych mlekiem sztucznym. Może się to wiązać z zawartością białka w mleku modyfikowanym. Zauważono, że niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym o zawartości białka ok. 2,5 g/100 kcal (1,7 g/100 ml) spożywają co najmniej 1,6 razy więcej białka niż dzieci karmione naturalnie. Z kolei wysokie spożycie białka prowadzi do większej stymulacji hormonu wzrostu, insulinopodobnego czynnika wzrostu 1 (IGF-1) oraz insuliny, co powoduje namnażanie się i rozwój większej liczby adipocytów (komórek magazynujących tłuszcz). Za przyczynę takiego stanu rzeczy uznaje się również fakt, iż niemowlęta karmione butelką są częściej przekarmiane, co może doprowadzić do pogorszenia samoregulacji przyjmowanych pokarmów, wpływając na przyrost masy ciała w wieku późniejszym. Natomiast niemowlęta karmione piersią same regulują ilość spożywanego pokarmu przez co nie dochodzi do ich przekarmiania.

Karmienie naturalne wykazuje także ochronne działanie przed wystąpieniem cukrzycy typu 1 oraz cukrzycy typu 2. Karmienie piersią do 6 miesiąca życia przyczynia się także do zmniejszenia ryzyka rozwoju chorób alergicznych takich jak atopowe zapalenie skóry (AZS), astma oskrzelowa, alergia na białko mleka krowiego.

Mleko kobiece wykazuje ochronne działanie także w przypadku rozwoju celiakii. Przy czym w tym przypadku czynnikiem ochronnym jest zbieżność karmienia piersią w momencie włączenia glutenu do diety dziecka. Oszacowano, iż włączenie glutenu u niemowląt, które w tym czasie były karmione piersią, zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby trzewnej o 52% w porównaniu do niemowląt karmionych mlekiem sztucznym. Krótkotrwałe karmienie piersią zakończone przed wprowadzeniem produktów zbożowych nie wykazuje takiej funkcji ochronnej.

Karmienie piersią zmniejsza ryzyko rozwoju chorób zapalnych jelit o 31%. Przypuszcza się, iż ten efekt ochronny mleka kobiecego związany jest z właściwościami immunomodulacyjnymi pokarmu oraz stymulacją powstawania fizjologicznej mikroflory jelitowej u nowonarodzonego dziecka.

Ale to nie wszystko! – karmienie piersią to świetne rozwiązanie również dla samej mamy.

Zalety karmienia piersią – korzyści dla matki

Wśród korzyści bezpośrednich wymienia się:

  • krótszy okres krwawienia po porodzie,
  • szybszą inwolucję macicy,
  • zmniejszenie utraty krwi podczas krwawień miesięcznych a w związku z tym i żelaza (również na skutek opóźnionego wznowienia miesiączkowania),
  • szybszą utratę kilogramów i powrót do masy ciała sprzed ciąży (karmienie piersią może pochłaniać nawet do 500 kcal dziennie! – jest to niezastąpiona terapia odchudzająca po ciąży),
  • mniejsze ryzyko depresji poporodowej.

Długoterminowy wpływ karmienia piersią na zdrowe karmiącej mamy wiąże się z:

  • Mniejszym ryzykiem rozwoju raka piersi (w okresie przedmenopauzalnym) i raka jajnika,
  • Prawdopodobnie mniejszym ryzykiem wystąpienia osteoporozy i złamania kości szyjki udowej w okresie pomenopauzalnym na skutek zwiększonej remineralizacji kości,
  • Mniejszym ryzykiem rozwoju cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, hiperlipidemii oraz chorób układu krążenia w okresie pomenopauzalnym.

ciazaJak widać korzyści wynikające z karmienia piersią są nie do ocenienia – wpływają pozytywnie na zdrowie zarówno maluszka jak i karmiącej mamy. Nie bez znaczenia jest również wpływ karmienia piersią na rozwój emocjonalny – karmiące mamy wykazują większą wrażliwość, cierpliwość oraz spokój. Wynika to z faktu, iż podczas karmienia wydzielana jest oksytocyna (często określana hormonem przywiązania czy miłości), która działa uspokajająco, zmniejsza poziom lęku oraz agresji.

Mam nadzieję, że artykułem tym uda mi się przekonać choćby jedną mamę zastanawiającą się nad wyborem metody żywienia swojego maluszka. Gorąco zachęcam do odwiedzania strony http://www.1000dni.pl , na której znajdziecie wiele przydatnych informacji nie tylko z zakresu żywienia niemowląt, ale także wprowadzania kolejnych posiłków do diety swojego dziecka czy diety kobiety w ciąży oraz karmiącej piersią.

 

Bibliografia:

  • Gruszfeld D., Socha P., Niemirska A., Litwin M.: Programowanie żywieniowe. Stand. Med. Pediatr. 2011: 7 s. 885 – 888
  • Szlagatys-Sidorkiewicz A., Brodzicki J., Góra-Gębka M., Radys W., Sikorska-Wiśniewska G.: Składniki odżywcze pokarmu kobiecego. W: Mleko kobiece – aktualny stan wiedzy, red. Szlagatys-Sidorkiewicz A., Brodzicki J., Wydaw. Adam Marszałek, Toruń 2008: 34-45
  • Mojska H., Socha J.: Czynniki wpływające na zawartość tłuszczu całkowitego i składu kwasów tłuszczowych w mleku kobiecym. Żyw. Człow. 2002: 29 (1/2) s. 62-77
  • Szajewska H., Horvath A.: Rola długołańcuchowych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (DWKT) w ciąży, laktacji oraz w okresie niemowlęcym – aktualne wytyczne. Nowa Klin. 2009: 16 (1/2) s. 76-78
  • Stolarczyk A., Socha P.: Tłuszcze w żywieniu niemowląt. Gab. Pryw. 2003(2) s.56-61
  • Banaszkiewicz A.: Pokarm kobiecy – skład i funkcja. W: Karmienie piersią w teorii i praktyce: podręcznik dla doradców i konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy, red. Nehring – Gugulska M., Żukowska – Rubik M., Pietkiewicz A., Wydaw. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012: 47-53
  • Ciborowska H.: Żywienie niemowląt. W: Dietetyka. Żywienie zdrowego i chorego człowieka, red. Ciborowska H., Rudnicka A.: Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2012: 498-511
  • 2. Ignyś I.: Karmienie naturalne (piersią) noworodka i niemowlęcia. W: Żywienie dzieci w zdrowiu i chorobie, red. Krawczyński M.: HelpMed, Kraków 2008: 73-82
  • Marek A., Szlagatys – Sidorkiewicz A., Liberek A. i wsp.: Składniki mleka kobiecego wspomagające układ odpornościowy dzieci karmionych piersią. Med. Wieku Rozwoj. 2006, 10(2): 545-556
  • 24. Marek A.: Immunoaktywne składniki mleka kobiecego. W: Mleko kobiece – aktualny stan wiedzy, red. Szlagatys-Sidorkiewicz A., Brodzicki J., Wydaw. Adam Marszałek, Toruń 2008: 46-57
  • 25. Borysewicz – Sańczyk H., Szczepański M.: Komórki mleka kobiecego. Post. Neonatol. 2009 (1) s. 13-18
  • Pawlus B., Łoniewska B., Kordek A.: Mleko ludzkie – tkanka obronna i immunomodulująca. Żyw. Człow. 2004: 31(4) s. 363-368
  • Pawlus B., Kordek A., Łoniewska B.: Enzymy mleka kobiecego – najnowsze wiadomości. Prz. Pediatr. 2005: 35(3) s. 168-170
  • Szlagatys-Sidorkiewicz A., Zagierski M., Renke J., Korzon M.: Antyoksydacyjne własności pokarmu naturalnego. Med. Wieku Rozw. 2004: 8(2 cz. 2) s. 353-358
  • Ignyś I., Piątkowska P., Cichy W.: Probiotyki i prebiotyki w żywieniu i leczeniu dzieci. Pediatr. Pol. 2008: 82(1) s. 68-75
  • 35. Woźniak-Kosek A.: Zastosowanie bakterii probiotycznych w żywieniu niemowląt. Żyw. Człow. 2006: 33(4) s. 318-325
  • Nehring-Gugulska M., Pietkiewicz A.: Korzyści wynikające z karmienia piersią. W: Karmienie piersią w teorii i praktyce: podręcznik dla doradców i konsultantów laktacyjnych oraz położnych, pielęgniarek i lekarzy, red. Nehring – Gugulska M., Żukowska – Rubik M., Pietkiewicz A., Wydaw. Medycyna Praktyczna, Kraków 2012: 41-46
  • Eidelman AI., Schanler RJ., Johnston M. i wsp.: Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics 2012; 129(3): 827-841
  • Łoś-Rycharska E., Kiejdo P., Czerwionka-Szaflarska M.: Wpływ sposobu żywienia dzieci w wieku niemowlęcym na masę ciała w wieku przedszkolnym. Pol. Merkuriusz Lek. 2007: 22(130) s. 263-268
  • Socha P., Gruszfeld D., Socha J.: Zalecenia żywieniowe dla niemowląt – krótkotrwały i odległy wpływ na stan zdrowia. Stand. Med. Pediatr. 2009: 6(1) s. 62, 64-72
  • Gabrysia

    A co jeśli pokarm matki jest niepełnowartościowy? Czy można go jakoś ulepszyć? Moja mama i babcia miały właśnie taki pokarm i po miesiącu musiały przestać karmić piersią. Ja bym chciała karmić swoje dziecko przez rok, wiedząc, że moje mleko nie ma żadnych braków w składnikach odżywczych dla maluszka.

    • Paulina Styś

      W jakim sensie niepełnowartościowy? Chodzi o konkretne składniki?

      Przyznam szczerze, że pierwszy raz się spotykam z takim stwierdzeniem. Mama dbająca o swoją dietę raczej zawsze ma pokarm odpowiadający potrzebom swojego dziecka. Najlepszym wskaźnikiem informującym o skuteczności karmienia jest przyrost dziecka. Przy czym wolniejszy przyrost to zwykle kwestia złej techniki karmienia, zbyt rzadkiego przystawiania do piersi lub też innych zaburzeń ze strony dziecka ale nie niedoborów w pokarmie.

      Pozdrawiam!

  • fila

    Gabrysiu, czy Twoja mama i babcia miały robione badania laboratoryjne składników odżywczych w mleku? Trudno mi uwierzyć, że ich mleko było niepełnowartościowe, ale na pewno były to czasy kiedy karmiono dzieci co 3 godziny(, a nie wtedy, gdy były głodne) i uważano mleko modyfikowane za cud świata. Może nie mogły wykarmić swoich dzieci, bo ich dzieci nie wiedziały jakie są ówczesne wytyczne nt. karmienia, a miały swoje potrzeby… Moja mama przez to przechodziła i przy 1. dziecku przeszła na sztuczny pokarm, przy drugim się nie dała i karmiła na żądanie, nie było problemu. Acha, kobiety w krajach 3. świata karmią swoje dzieci jak najdłużej i jest to najlepiej odżywiona grupa wiekowa. Czy czegoś w ich mleku brakuje? Możliwe, ale dużo większe miałyby problemy gdyby karmiły sztucznym mlekiem. Twoje piersi mogą wyprodukować niesamowity pokarm, żywy, jeszcze do końca nie rozpracowany. Mleko sztuczne nie jest tak wartościowe.

  • Natura

    Natury nikt nie poprawi, mleko matki zawsze będzie bardziej wartościowe niż mleko sztuczne.

  • Lucy34

    Całkowicie się zgadzam, nie ma takiej możliwości, żeby sztucznie wytworzyć coś, co jest lepsze dla maleństwa niż mleko mamy. Pokarm zawsze zawiera to, co dziecku jest najpotrzebniejsze, wspiera jego prawidłowy rozwój, odporność i jest najprzystępniejsze do trawienia. Myślę, ze warto dbać o to, aby w czasie karmienia dieta była jak najbardziej urozmaicona. Jak karmiłam, to starałam się korzystać ze wszystkich grup i jeść nawet takie rzeczy, które normalnie nie przychodzą mi do głowy, typu suszone owoce.Do tego surowe warzywa i owoce na składniki mineralne i błonnik, dla skrobi – kasze, ryże, makarony, zwłaszcza Pełne Ziarno i ciemny chleb. Co ciekawe zaczął mi też smakować nabiał (widocznie był potrzebny) wiec się zajadałam jogurtami i serkiem piątnicy, bo żółty nigdy mi nie wchodził.Warto też pamiętać o rzadko wspominanych tłuszczach, bo tam jest dużo omega 3 i 6, które odpowiadają za rozwój mózgu. Ja używałam i używam różnych: oliwy z oliwek, masła (stawiam na osełkę), ale też oleju. Tylko tu istotne są odpowiednie proporcje kwasów, optymalne chyba w kokosowym mercoli i rzepakowo-lnianym golden drop, bo najbliżej 1:1. A no i jeszcze o białku też nie można zapominać. Dwa razy dziennie mięso, ryby lub jajka.No i dużo pozytywnej energii zawsze się przydaje! Pozdrawiam

  • Ryba

    Witam, przeczytalam caly artykul i uwazam ze napisany jest bardzo wyczerpujaco i rzetelnie. Jestem mama 10 miesiecznego bobasa i bez tak szczegolowej wiedzy, widzialam zeby karmic piersia. Zawierzylam swojej intuicji, a nie kolorowym reklama w telewizji. Jeszcze warto wsponiec o jednej zalecie mleka kobiecego. Jest w 100% darmowe! mala refleksja na koniec, znam kobiety ktore nie karmia piersia z jednego beznadziejnego powodu. Bo lubia po prostu pic alkohol. 🙁 smutne ale prawdziwe.

  • Ula

    Jako psycholog czuję się w obowiązku włączyć do dyskusji o IQ. Faktycznie jest taka KORELACJA, że dzieci karmione piersią dłużej mają wyższe IQ, ale trzeba wziąć też pod uwagę, że matki lepiej wykształcone i o wyższym IQ karmią dłużej piersią a koniety gorzej wykształcone karmią krócel lub wcale. A IQ w znacznej mierze dziedziczy się. Także związek karmienia piersią i inteligencji nie jest tak oczywisty

  • Joanna Kowalska

    ja tez karmiłam dziecko piersią i bardzo mile wspominam ten czas. Były upadki i wzloty i czasem mleka brakowało i piłam herbatkę ziołowa lactosan a czasem walczyłam z zastojem pokarmu i przykładałam liście kapusty. Karmienie było moja świadomą decyzją.

  • emi

    Swietny artykul. Od siebie chce tylko dodac, ze nawet mleko mamy nie dbajacej o siebie wciaz jest lepsze niz mm 😉 Pozdrawiam

    • Jak najbardziej! Mleko mamy jest zawsze pełnowartościowe niezależnie od jej diety 🙂