Dieta Dukana – niebezpieczna moda czy zbawienne lekarstwo?

Dieta Dukana – obecnie jedna z najpopularniejszych i najczęściej stosowanych metod odchudzania. Sam twórca pisze o niej: „Dieta ta, odpowiednio stosowana, jest w porównaniu z innymi dietami niskokalorycznymi prawdziwą machiną wojenną, buldożerem usuwającym wszelkie przeszkody.” Więc jak tu nie wierzyć? Jak nie wypróbować, gdy waga bezlitośnie wskazuje coraz to wyższe wartości? Większość osób myśli sobie „a co mi tam, nie mam nic do stracenia!”. Ale czy aby na pewno? Czy dr Dukan w swojej książce nie bagatelizuje nazbyt możliwych konsekwencji promowanego przez siebie sposobu odchudzania?

Te i inne kwestie postaram się wyjaśnić w niniejszym artykule. Omówimy mechanizm działania diety, jej wady i zalety oraz możliwe do wystąpienia konsekwencje zdrowotne. Jednak zanim przejdziemy do konkretów nie mogę przemilczeć pewnego niepokojącego mnie zjawiska.

Dieta Dukana – niepokojąca moda?!

Odnoszę wrażenie, że niektórzy ludzie traktują dietę Dukana nie jako przejściowy okres odchudzania, lecz bardziej jako styl życia. Ciągłe powroty do zasad diety wysokobiałkowej, przeplatane chwilami zwątpienia, kończącymi się przerwaniem restrykcji dietetycznych i ponownych wzrostów masy ciała  – nie rzadko jeszcze wyższych niż przed jej rozpoczęciem. Do tego liczne fora o diecie proteinowej i obecne tam „grupy wsparcia” , motywujące i namawiające do ponownego wprowadzenia zasad diety. Bo przecież działa! 5 kg w tydzień! – niemożliwe stało się rzeczywistością.

Przeglądając takie fora i czytając książkę dr Pierre Dukana pt. „Nie potrafię schudnąć” zapaliła mi się w głowie czerwona lampka. Albo stosujący dietę nie przeczytali w ogóle oryginalnej książki i czerpią wiedzę na jej temat wyłącznie z takich for i stron internetowych (swoją drogą niedostarczających kompletnych informacji), albo przeczytali – lecz niezbyt dokładnie – wybierając tylko niezbędne wiadomości i odrzucając inne, ich zdaniem mniej przydatne. Otóż w książce można znaleźć informacje dotyczące niektórych (lecz nie wszystkich!) negatywnych konsekwencji stosowania tej diety  – co prawda między wierszami, nie opisane aż tak dokładnie jak niezwykły efekt odchudzający, wynikający z wysokiego spożycia białka – ale są. Ponadto dr Dukan wyraźnie nie zaleca ponownego zastosowania swoje diety, wręcz sugerując, że może być to niebezpieczne dla zdrowia.

Jednak mimo to odnoszę wrażenie, że kwestie te całkowicie zostają zlekceważone przez osoby, których głównym celem jest szybkie zgubienie nadmiaru kilogramów. Wizja błyskawicznego uzyskania smukłej sylwetki przysłania pewne niedogodności i wady, towarzyszące jakiejkolwiek diecie. Czego się w końcu nie robi żeby wyglądać pięknie?! Mało kogo obchodzi jaki będzie jego stan zdrowia i samopoczucie za 10 – 15 lat – liczy się tu i teraz!

Taki prostolinijny i powierzchowny sposób myślenia większości osób, poszukujących coraz to bardziej wymyślnych „diet cud” może wzbudzać ogromny niepokój – pamiętaj, że nikt inny, oprócz Ciebie samego, nie zadba z większą starannością o Twoje zdrowie zarówno teraz jak i w przyszłości. A już na pewno nie podejrzewałabym o takie wielkoduszne pobudki tych wszystkich twórców cudownych diet, którzy w czasach narastającej epidemii otyłości znaleźli świetny sposób na wybicie się z tłumu – świętując dzięki temu swoją chwilę sławy. W końcu jest popyt – jest podaż.

Dr Dukan – mistrz manipulacji słowem

Swoją drogą godny podziwu jest sam styl pisania dr Dukana – sposób formułowania zdań i manipulacja słowem sprawiają, iż wzbudza on duże zaufanie u osoby, która bez pamięci wczytuje się w jego lekturę. Cała ta otoczka – ciągłe powtarzanie pozytywnych właściwości białek w kontekście odchudzania, z jednoczesnym ograniczeniem do niezbędnego minimum opisu skutków negatywnych (oczywiście z pominięciem mechanizmu ich powstawania), czynią z jego diety metodę idealną.

Wszakże jakby to wyglądało, gdyby autor kilkukrotnie, wręcz do znudzenia, powtarzał o możliwych negatywnych konsekwencjach swojej cudownej diety, opisując przy tym mechanizmy związane z ich powstawaniem? Jego dieta nie wyglądałaby już na taką idealną w oczach czytelników. Zapewne nie jedna osoba zastanowiła by się dziesięć razy przed zastosowaniem jej restrykcyjnych zasad. Zapewne nie sprzedało by się tyle egzemplarzy książek na całym świecie – zapewne nie przyniosłoby to tyle zysku i sławy.

Nie da się ukryć – dr Dukan doskonale wiedział jak napisać swoje dzieło, aby wzbudzić bezgraniczne zaufanie wielu osób, dla których najważniejszym celem jest utrata masy ciała – bez względu na wszystko. Wyolbrzymienie odchudzającej roli białka i umniejszenie negatywnej strony jego nadmiaru – ten prosty zabieg okazał się strzałem w dziesiątkę. Większość osób, nie mających zbyt dużej wiedzy z dziedziny żywienia, automatycznie wybiera informacje ciągle narzucające się, nie doceniając wartości i znaczenia kwestii, które pojawiły się zaledwie na 3 stronach ponad 200 – stronnicowej książki.

Skoro podzieliłam się z Wami swoimi refleksjami, myślę, że czas przejść do konkretów – na początek w bardzo dużym skrócie omówimy zasady diety Dukana.

Zasady diety Dukana

Dieta Dukana, nazywana również planem Protal składa się z 4 etapów.

Dukan

Założenia diety Dukana

Zarówno w książce, jak i na żadnej ze stron internetowych poświęconych diecie Dukana nie znajduje się informacja o jej wartościach odżywczych. Dlatego też, z czystej ciekawości, ale również żeby wiedzieć o czym piszę, pozwoliłam sobie policzyć jak wypada dieta wysokobiałkowa pod względem zawartości głównych składników odżywczych. W tym celu wybrałam po jednym dniu z fazy uderzeniowej i naprzemiennej z proponowanych przez dr Dukana jadłospisów w książce „Nie potrafię schudnąć”. Skupiłam się wyłącznie na dwóch pierwszych fazach, ponieważ są one najbardziej restrykcyjne, wykluczają wiele grup produktów spożywczych, co oczywiście nie pozostaje bez odzewu na jakości tej diety. Wnioski były następujące:

  • Dieta Dukana to dieta niskoenergetyczna – jej kaloryczność, zarówno w I jak i II fazie kształtuje się na poziomie 1200 – 1400 kcal (w zależności od tego jak został skomponowany jadłospis);
  • Białko pokrywa zapotrzebowanie energetyczne w 50 – 60%, co przekłada się na 2,5 – 3 g/kg masy ciała (norma: 0,8 – 1,2 g/kg masy ciała);
  • Tłuszcze pokrywają zapotrzebowanie energetyczne na poziomie 25 – 30%, a więc jest to dieta raczej normotłuszczowa, a nie niskotłuszczowa jak zapewnia dr Dukan, według którego łuszcze – zarówno roślinne jak i zwierzęce – to nasz wróg nr 1;
  • Dieta Dukana wypada dużo gorzej jeżeli chodzi o jakość spożywanych tłuszczów – występuje zdecydowana przewaga nasyconych kwasów tłuszczowych o  działaniu miażdżycorodnym, przy jednoczesnym niedoborze nienasyconych kwasów tłuszczowych, wpływających dobroczynnie na układ krążenia człowieka;
  • Zarówno w I jak i II fazie diety Dukana obserwuje się ponad 4-krotne przekroczenie normy na spożycie cholesterolu, co również stanowi czynnik ryzyka rozwoju chorób układu krążenia;
  • Węglowodany pokrywają zapotrzebowanie energetyczne na poziomie 10 – 15% w fazie I i 15 – 20% w fazie II, tak więc jest to dieta zdecydowanie ubogowęglowodanowa;
  • Dieta Dukana jest niedoborowa pod względem zawartości błonnika pokarmowego – mimo dodatku 3 łyżek otrąb (w I i II fazie) oraz trzech porcji warzyw (w II fazie) obserwuje się za niski udział tego składnika pokarmowego w obu fazach;
  • Ponadto taki sposób odżywiania prowadzi do spożycia nadmiaru fosforu i żelaza i niedostatecznego spożycia (zwłaszcza w I fazie) witaminy C, B1, E oraz potasu.

W poniższej tabeli porównano zawartość podstawowych składników odżywczych w diecie Dukana z normami spożycia (dla osoby dorosłej) proponowanymi  przez WHO (Światową Organizację Zdrowia). Jak widać wysokobiałkowa dieta Dukana nie ma nic wspólnego z zasadami zdrowego odżywiania, dzięki którym jesteśmy w stanie pokryć zapotrzebowanie organizmu na wszystkie niezbędne składniki odżywcze.

[to_like]Dukan[/to_like]

Długość diety Dukana w praktyce

Wielu zwolenników diety Dukana twierdzi, że może być ona niedoborowa pod względem zawartości niektórych składników odżywczych, ale wyłącznie w I fazie – opartej na czystych proteinach. Niestety analiza jadłospisów proponowanych przez dr Dukana pokazała, że zalecana przez niego metoda odchudzania jest kiepskiej jakości nie tylko w fazie uderzeniowej ale również w II etapie. Wprowadzenie dwóch czy trzech porcji warzyw o niskiej zawartości węglowodanów nie spowoduje drastycznej zmiany w wartościach odżywczych diety (tym bardziej, że dr Dukan ostrzega, aby zbytnio nie szaleć z ich ilością). Poza tym pamiętajmy, że dni, w których można pozwolić sobie na dodatek warzyw są przeplatane z taką samą ilością dni czysto białkowych.

I w tym momencie rodzi się pytanie: jak długo trzeba stosować dietę Dukana?

Czas trwania diety jest uzależniony od tego ile odchudzająca się osoba planuje stracić kilogramów. Weźmy dla przykładu kobietę z 25 kilogramową nadwagą. W momencie, gdy zastosuje ona 5 – dniową fazę uderzeniową powinno jej to dać utratę ok. 3 kilogramów. Faza naprzemienna natomiast zakłada utratę 1 kg na 1 tydzień – w tej sytuacji nasza bohaterka będzie musiała stosować ten etap diety przez co najmniej 5 miesięcy (wszakże zostały jej do zgubienia jeszcze 22 kilogramy!).

mieso

Oczywiście na osiągnięciu upragnionego celu się nie kończy – dr Dukan zaleca wprowadzenie kolejnej fazy – i słusznie, gdyż nagły powrót do starych nawyków żywieniowych po tak niskokalorycznej diecie skończyłby się natychmiastowym efektem jojo. Dlatego też w tym momencie wkraczamy w fazę utrwalającą, która dla naszej bohaterki potrwa ok. 8 miesięcy (10 dni na każdy utracony kilogram). I na koniec – jako uwieńczenie sukcesu – konieczne jest zastosowanie fazy definitywnej stabilizacji, podczas której można wreszcie jeść wszystko czego dusza zapragnie. Antidotum na taką samowolkę ma być jeden dzień czysto proteinowy (jak w I fazie) raz w tygodniu – do końca życia. Czy to wystarczy? Ja nie wiem. Jednak nie ma odwrotu! Dr Dukan wyraźnie podkreśla, że brak konsekwencji w przestrzeganiu jego zasad skończy się gwarantowanym efektem jojo, więc jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B.

Podsumowując, nasza bohaterka byłaby zmuszona stosować tak niedoborową i kiepskiej jakości dietę przez co najmniej 5 miesięcy – jest to z pewnością wystarczająco długi czas by móc wpłynąć niekorzystnie na stan zdrowia człowieka. Dlaczego? – o tym przekonacie się w dalszej części artykułu.

Dlaczego dieta Dukana jest tak skuteczna? – mechanizmy działania

Przebieg procesu odchudzania i jego skuteczność wynika z jednoczesnego działania kilku mechanizmów.

1. Drastyczne obniżenie kaloryczności diety

Brak ograniczeń co do ilości spożywanych produktów dozwolonych może sugerować, że w trakcie stosowania tej diety nie dochodzi do ograniczenia spożywanych kalorii. To z pewnością wpływa pozytywnie na psychikę odchudzających się osób – świadomość możliwości zjedzenia nieograniczonych ilości dozwolonych produktów skutecznie niweluje lęk przed głodem czy przymusem żmudnego liczenia kalorii. Jednak należy mieć również świadomość, że to tylko pozory. Dieta ta jest wręcz bardzo niskokaloryczna – zwyczajnie nie jesteśmy w stanie zjeść dużych ilości produktów obfitujących w białko, tym bardziej, że dozwolone są wyłącznie produkty chude, z ograniczoną zawartością tłuszczu.

Gdyby dieta Dukana nie charakteryzowała się tak drastycznym obcięciem spożywanych kalorii najzwyczajniej w świecie nie byłaby tak skuteczna. Już dawno, na podstawie licznych badań, zaobserwowano, iż ograniczenie przyjmowanych kalorii jest najważniejszym czynnikiem prowadzącym do utraty zbędnych kilogramów. Jednak dr Dukan bardzo inteligentnie wszystko sobie zaplanował – stworzył niezawodną metodę odchudzania, opierając się na kilku mechanizmach, dzięki czemu początkowy spektakularny efekt skutecznie przysłania czujność odchudzających się osób.

2. Ograniczenie spożycia węglowodanów do minimum

To właśnie ten mechanizm przyczynia się do uzyskania początkowych niewiarygodnych efektów, kiedy to w czasie 5 dni można stracić nawet 3 kilogramy. Odchudzająca się osoba jest nie tylko zmotywowana, ale do tego bezgranicznie ufa zastosowanej metodzie, polecając ją wszystkim dookoła. Nic dziwnego, że cały świat oszalał na punkcie Dukana. Jednak do rzeczy – co dzieję się gdy usuwamy z diety węglowodany?

Otóż zredukowanie podstawowego składnika energetycznego, czyli węglowodanów, zmusza organizm do szukania zastępczych źródeł energii. Najpierw sięga on po zapasy węglowodanowe, a więc glikogen zgromadzony w mięśniach i wątrobie. Każdy wykorzystany gram glikogenu pociąga za sobą utratę 2 gramów wody – w ten sposób, razem z uciekającą wodą tracimy już mniej więcej 1 kilogram. Inną drogą usuwania wody z organizmu jest wzmożone wydalanie moczu na skutek metabolizmu białka i powstających w tym procesie toksycznych związków, które właśnie z moczem muszą zostać usunięte – dlatego tak istotne jest wypijanie odpowiednio dużych ilości wody w trakcie stosowania tej diety.

Podsumowując, owy spektakularny efekt I fazy jest spowodowany dużą utratą wody z organizmu – wówczas nie ma jeszcze mowy o spalaniu tkanki tłuszczowej!

W momencie gdy zużyjemy wszystkie zapasy glikogenu organizm musi poszukać innych źródeł energii. Nie pozostaje mu nic innego jak sięgnąć po wolne kwasy tłuszczowe zgromadzone w tkance tłuszczowej – sytuacja ta prowadzi do wywołania stanu ketozy.

KETOZA jest to stan organizmu, w którym następuje intensywne spalanie kwasów tłuszczowych zamiast glukozy w celu pozyskania energii, na skutek czego dochodzi do produkcji ciał ketonowych (aceton, kwas acetylooctowy, kwas β-hydroksymasłowy), wywołujących zakwaszenie ustroju.

Ciała ketonowe w wyjątkowych sytuacjach mogą być wykorzystane przez komórki organizmu, w tym mózg i mięśnie, jednak w porównaniu do glukozy nie są one dla nich najlepszym źródłem energii. Dlatego też w pierwszych dniach diety może pojawić się uczucie zmęczenia, rozdrażnienia i zdekoncentrowania. Jednak mniej więcej w 3 – 4 dniu, ku uciesze odchudzających się, pod wpływem narastającej liczby ciał ketonowych zanika uczucie głodu. Wiele osób stosujących dietę Dukana twierdzi, że czuje się świetnie – wręcz euforycznie. I nie ma w tym nic dziwnego – wszakże pod wpływem powstających ciał ketonowych zaczynają być uwalniane hormony szczęścia. Trwająca ketoza prowadzi ponadto do zmniejszenia apetytu. Bezpośrednio odczuwalną negatywną konsekwencją zakwaszenia organizmu jest suchość w ustach i nieświeży oddech.

Niesety ketoza, czyli zakwaszenie organizmu, trwająca przez długi czas ma również swoje skutki długoterminowe, które nie są już tak błahe jak na przykład nieświeży oddech. Jednak do tego tematu przejdziemy później.

3. Wzrost spożycia białek do maksimum

termogenezaJest to kolejny mechanizm, warunkujący skuteczność diety. Otóż czyste białka spożywane w dużych ilościach mają specyficzne właściwości – są niskokaloryczne (1 g = 4kcal), sycące, długo trawione i trudno przyswajalne. Ponadto organizm musi stracić wiele własnej energii, aby uzyskać energię z protein. Otóż białko charakteryzuje się wysoką termogenezą poposiłkową – wynosi ona aż 25 – 30%. Oznacza to, że na skutek spożycia produktu białkowego wzrasta tempo podstawowej przemiany materii organizmu o 25 – 30%. Dla porównania, termogeneza poposiłkowa tłuszczów wynosi 14% zaś węglowodanów jedynie 6%.

Wydawałoby się, że dr Dukan nieźle to sobie wszytko wymyślił – szybkiemu odchudzaniu towarzyszy poczucie euforii i zadowolenia a do tego kompletny brak uczucia głodu – co więcej nawet brak apetytu! Czyżbyśmy się doczekali diety cud? W końcu powstało skuteczne lekarstwo na chorobę naszych czasów – otyłość? Niestety nie jest tak pięknie jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. Tak samo jak długotrwały stan ketozy, również długoterminowe spożycie ogromnych ilości białka ma swoje negatywne konsekwencje.

Dieta Dukana – skutki długoterminowe

Wiemy już na jakich mechanizmach opiera się dieta Dukana – jednak z praktycznego punktu widzenia zdecydowanie istotniejsze dla nas są zdrowotne skutki długoterminowe, wynikające z jej stosowania.

Oczywiście ograniczenie spożywanych kalorii, jak w każdej innej diecie odchudzającej, prowadzi do wykorzystywania przez organizm zmagazynowanych wcześniej zapasów – dzięki temu chudniemy. Jednak specyficzne restrykcje żywieniowe, na których opiera się dieta Dukana mogą doprowadzić do wielu zmian w organizmie człowieka.

    1. Ketoza
  • Długotrwała ketoza prowadzi do „uruchomienia” przez organizm mechanizmów mających odwrócić ten niekorzystny stan zakwaszenia. Jednym z takich mechanizmów jest uwalnianie wapnia z kości do krwioobiegu – ma to na celu przywrócić równowagę kwasowo – zasadową w organizmie. Niestety pobór wapnia z kości prowadzi do zmniejszenia ich gęstości mineralnej i w efekcie może doprowadzić do rozwoju osteoporozy.
  • Wydalony z kości wapń musi zostać następnie usunięty z moczem, co przy jednocześnie niskim pH moczu (na skutek ketozy) jest istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju kamicy nerkowej.

2. Wysokie spożycie białka

  • jajaNiektóre badania naukowe potwierdzają, iż wysokie spożycia białka zwierzęcego prowadzi do wzrostu poziomu homocysteiny czyli aminokwasu siarkowego, który powstaje w wyniku przemian metioniny obecnej w białku zwierzęcym. Długotrwały, wysoki poziom homocysteiny może doprowadzić do uszkodzenia naczyń krwionośnych oraz przyczyniać się do rozwoju miażdżycy i choroby niedokrwiennej serca.

  • Ponadto białko zwierzęce obfituje w puryny, których metabolizm prowadzi do powstania kwasu moczowego. Uważa się, że duże ilości kwasu moczowego mogą stanowić czynnik ryzyka dny moczanowej, nadciśnienia tętniczego a nawet choroby niedokrwiennej serca.
  • Wątroba jest narządem, w którym następuje metabolizm białek – tak więc u osób stosujących dietę wysokobiałkową ma ona niezwykle dużo pracy. Cały problem tkwi w tym, iż osoby otyłe często chorują na niealkoholowe stłuszczenie wątroby nawet o tym nie wiedząc, ponieważ schorzenie to najczęściej nie daje żadnych objawów. Natomiast dodatkowe obciążenie wątroby na skutek podaży dużych ilości białka może przyczynić się do rozwoju marskości wątroby a nawet jej nowotworu.
  • Niezmiernie ważnym narządem są także nerki, dzięki którym następuje usunięcie toksycznych metabolitów białek, np. kwasu moczowego. Wysoka podaż białka zwierzęcego zwiększa poziom filtracji kłębuszkowej oraz sprzyja nadciśnieniu wewnątrzkłębuszkowemu nerek – są to dwa czynniki poważnie obciążające ten niezwykle ważny narząd.

Roczne badanie mające na celu zaobserwowanie wpływu diety wysokobiałkowej (białko na poziomie 35% energii) na funkcję nerek u osób, u których była ona wcześniej prawidłowa wykazało, iż taki poziom białka nie wpływa na pogorszenie sprawności tego narządu. Jednak należy pamiętać, iż dieta Dukana w dwóch pierwszych fazach niesie ze sobą zdecydowanie więcej białka bo aż 50 – 60% energii. Ponadto często stosują ją osoby, u których funkcja nerek może być już pogorszona na skutek współistniejącej otyłości – dlatego też przed zastosowaniem tej diety powinno się wykonać badania potwierdzające prawidłowe funkcjonowanie nerek. Prawda jest taka, że nikt przed zastosowaniem jakiekolwiek diety nie biegnie do lekarza po wykonanie kompletu badań i ocenę swojego stanu zdrowia.

3. Co jeszcze powinno nas niepokoić?

  • salatkaMam nadzieję, że nikt nie będzie polemizował, iż dieta ta w I i II fazie jest uboga w błonnik pokarmowy – niestety marny dodatek 3 łyżek otrąb i dwóch czy trzech porcji warzyw nie pokrywa normy na ten składnik pokarmowy. Niska podaż błonnika może wywołać lub nasilić już istniejące zaparcia. Ponadto stanowi to poważny czynnik ryzyka nowotworu jelita grubego. Do tego nie należy zapominać, iż niedobór błonnika ułatwia wchłanianie cholesterolu, którego w tej diecie jest i tak bardzo dużo.

  • Długotrwała niemożność spożywania owoców, pełnoziarnistych produktów zbożowych, a także większych ilości warzyw może doprowadzić do niedostatecznej podaży witamin (C, E, kwas foliowego) i składników mineralnych (potasu, magnezu) – zwłaszcza w I fazie. Często niedobory składników pokarmowych (w tym nienasyconych kwasów tłuszczowych) odbijają się negatywnie na wyglądzie skóry, włosów i paznokci.

  • Niepokojące również jest przyzwolenie a wręcz zalecenie wypijania coca coli light, która obfituje w ogromne ilości fosforu. Dieta Dukana z uwagi na obecność dużych ilości mięsa i tak jest już przesycona fosforem. Niestety nadmiar tego pierwiastka może doprowadzić do zaburzenia gospodarki mineralnej organizmu, ograniczając wchłanianie wapnia i zwiększając ryzyko wystąpienia osteoporozy.

  • Należałoby się poważnie zastanowić nad zaleceniem dosładzania wszystkiego aspartamem z uwagi na zbyt wiele kontrowersji co do jego bezpieczeństwa. W diecie tej, ograniczającej do minimum wszelkie produkty węglowodanowe, jest to tak naprawdę jedyne źródło słodyczy. Ponadto nagminne spożywanie deserów ze sztucznym słodzikiem nie sprzyja odzwyczajaniu się od słodkiego smaku, lecz może wręcz doprowadzić do uciekania się w objadanie „białkowo – aspartamowymi” deserami. A to z kolei nie służy wyrobieniu korzystnych nawyków żywieniowych po zakończeniu diety Dukana.

  • Dieta Dukana jest dietą monotonną, wymagającą wielu wyrzeczeń – szybko może się znudzić jedzenie na zmianę mięsa, jaj, twarogu czy jogurtów (chyba, że ktoś szczególnie uwielbia tego typu produkty). Sytuacja ta może powodować trudności w realizacji zaleceń diety co w pewnym momencie może skończyć się zaprzestaniem jej stosowania – a w tym przypadku efekt jojo jest gwarantowany.

  • W pierwszych dwóch fazach diety Dukana wskazane jest ograniczenie wysiłku fizycznego ze względu na brak podaży węglowodanów. W I fazie wzmożona aktywność fizyczna może być wręcz niebezpieczna z uwagi na niedostateczną ilość glikogenu w mięśniach.

  • I dla mnie najbardziej rażący minus – dieta ta NIE WYRABIA ZDROWYCH NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH, lecz zakłada powrót do wcześniejszego sposobu odżywiania. Do tego dochodzi nieregularne spożywanie posiłków i przyzwolenie na objadanie się na noc. Można mieć pewne wątpliwości czy ten jeden dzień czysto białkowy w IV fazie będzie wystarczającym lekarstwem na kompletny brak ograniczeń i „jedzeniowe szaleństwo” w pozostałe dni tygodnia.

Dieta Dukana – zalety

Żeby nie było, że artykuł ten ma na celu wyłącznie oczernienie diety Dukana, można dostrzec w jej zasadach również kilka aspektów pozytywnych.

  • Dla odchudzającej się osoby będzie to z pewnością brak konieczności liczenia kalorii i brak ograniczeń ilościowych w dozwolonych produktach – jest to jeden z najważniejszych argumentów, przekonywujących wiele osób do zastosowania tej diety.
  • Pozytywną kwestią jest również ograniczenie spożycia soli kuchennej – jednak dr Dukan ma w tym duży interes. Nadmiar sodu prowadzi do zatrzymywania wody w organizmie co skutecznie umniejszyłoby spektakularny efekt I fazy.
  • rybyBardzo dużym plusem jest zalecenie dotyczące zwiększenia spożycia ryb, również tłustych – bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega 3. Niestety prawda jest taka, że polska wersja Dukana ze względów ekonomicznych i tak zwykle opiera się na mięsie i nabiale – jest to wynikiem niedostatecznej podaży NNKT (niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych).
  • Ważne jest również wyraźne podkreślenie konieczności picia wody – co jest niezbędnym elementem każdej diety odchudzającej. Woda pełni funkcję oczyszczającą organizm z ubocznych produktów przemiany materii , których w diecie wysokobiałkowej jest szczególnie dużo. Dr Dukan podkreśla rolę wody, jednak mimo to obawiam się, że zalecane przez niego 1,5 litra na dobę jest zdecydowanie za małą ilością w stosunku do tak ogromnego spożycia białka.

Na koniec należy zaznaczyć, że nadal nie ma wielu rzetelnych badań naukowych wnikliwie sprawdzających skuteczność i wpływ diety Dukana na stan ludzkiego organizmu. Jednak wstępne badania, opierające się na porównaniu skuteczności diet niskowęglowodanowych (których odmianą jest również dieta Dukana) z dietami niskotłuszczowymi pozwalają wysnuć następujące wnioski: w pierwszych 6 miesiącach stosowania diety niskowęglowodanowej obserwuje się większy ubytek masy ciała, natomiast po roku nie ma istotnych różnic w zmianach w masie ciała w porównaniu z dietą niskotłuszczową.

Takie wyniki potwierdzają fakt, iż to właśnie redukcja spożywanych kalorii jest najważniejszym mechanizmem prowadzącym do utraty nadmiary kilogramów. Ograniczenie spożycia węglowodanów w tym przypadku jest wyłącznie czynnikiem sprawczym spektakularnego początkowego efektu, jednak nie ma to wpływu na końcowe wyniki odchudzania.

Niestety jeszcze trudniej znaleźć badania, które jasno odpowiedziałyby nam na pytanie: jak sposób odżywiania oparty na diecie Dukana wpływa na stan zdrowia? W przypadku tego typu nowości trudno jest – z oczywistych przyczyn praktycznych – o badania długoterminowe, które to tak naprawdę są najlepszym wskaźnikiem dającym jasną odpowiedź co do bezpieczeństwa konkretnej diety. W przypadku krótkoterminowych badań, opierających się przede wszystkim na porównaniu diet niskowęglowodanowych ze dietami niskotłuszczowymi (często stosowanymi w terapii odchudzającej) otrzymuje się niejednoznaczne wyniki.

Niektóre badania wskazują, iż żadna z tych diet nie wpływa na zmianę profilu lipidowego czy poziomu glukozy, inne natomiast sugerują, iż półroczne stosowanie diet niskowęglowodanowych wpływa pozytywnie na obniżenie poziomu trójglicerydów oraz wzrost poziomu cholesterolu frakcji HDL („dobry” cholesterol). Jednak należy mieć na uwadze, że sama utrata masy ciała ma ogromny wpływ na poprawę zarówno profilu lipidowego organizmu, obniżenie ciśnienia tętniczego czy wyrównanie poziomu cukru we krwi (wszakże usuwamy jeden z czynników sprawczych takiego stanu – otyłość). Więc tak naprawdę takie krótkoterminowe badania nie są najlepszym wyznacznikiem wpływu diety na stan zdrowia.

Wraz z imponującym wzrostem popularności diet wysokobiałkowych naukowcy zostali zmuszeni do analizy ich wpływu na stan zdrowia człowieka w aspekcie długoterminowym. Jedno z takich badań, trwające ponad 15 lat zostało przeprowadzone na grupie 43 396 szwedzkich kobiet w wieku 30 – 49 lat. Okazało się, że dzienne zmniejszenie spożycia węglowodanów o 20 gram i wzrost spożycia białek o 5 gram zwiększa ogólne ryzyko rozwoju chorób układu krążenia o 5%. Z kolei dwa inne duże badania: 12- letnie również przeprowadzone na populacji szwedzkiej oraz 10-letenie przeprowadzone na populacji greckiej pozwoliły zaobserwować, iż dieta niskowęglowodanowa i wysokobiałkowa stanowi czynnik ryzyka wzrostu śmiertelności  – w szczególności z przyczyn sercowo naczyniowych. Fakt ten może być związany z wysoką podażą w tej diecie tłuszczów nasyconych i cholesterolu przy jednoczesnym niedostatecznym spożyciu nienasyconych kwasów tłuszczowych i błonnika pokarmowego.

Jednak temat ten zdecydowanie wymaga większych ilości rzetelnych badań i analiz długoterminowych – bo tylko w ten sposób będzie można wysnuć jasne wnioski co do ich faktycznego wpływu na stan zdrowia.

Dieta Dukana – podsumowanie

Podsumowując, dieta Dukana pozwala na szybką utratę masy ciała – tak więc z pewnością jest skuteczna. Jednak musimy mieć na uwadze aby odchudzanie nie było celem samym w sobie, lecz drogą zarówno do poprawy swojego wyglądu, ale także – a może nawet przede wszystkim – do polepszenia swojego stanu zdrowia. Opierając się na analizie literatury fachowej uważam, że dieta Dukana nie spełnia tych dwóch kryteriów. Bo cóż nam po pięknej, wymarzonej sylwetce skoro zbawienna metoda, która pozwoliła na jej uzyskanie stała się jednocześnie przyczyną pogorszenia stanu zdrowia. I nie chodzi mi tutaj o łamiące się paznokcie czy wypadające włosy. To jest mały problem w porównaniu do tego czym może grozić nieracjonalna dieta – również odchudzająca.

Na koniec chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię. Wiele osób, w tym sam dr Dukan, uważa, że dietetycy krytykują jego metodę, ponieważ jest skuteczna, a to z kolei odbiera im pracę. Jest to dosyć ciekawa, choć wydaje mi się, że nie do końca trafiona teoria. Bo o ile dieta Dukana stosowana do zrzucenia niewielkiej ilości kilogramów, a więc przez stosunkowo krótki czas, najczęściej nie kończy się negatywnie dla zdrowia, o tyle więcej problemów obserwuje się w przypadkach osób otyłych, którym udało się zrzucić 20 – 30 kilogramów. Narażają oni swój organizm na długotrwałą inwazję ogromną ilością białka przez co często są zmuszeni do przerwania diety z uwagi na pojawiające się dolegliwości już w trakcie stosowania II fazy. U niektórych osób (oprócz wymienionych wcześniej konsekwencji) pojawiają się na zaburzenia hormonalne (w tym brak miesiączek, problemy z tarczycą), dosyć częste jest również występowanie uczulenia na białko.

Jednak o takich przypadkach najczęściej się nie mówi – nie chwalą się oni swoją klęską i jeszcze większym uwikłaniem w problemy zdrowotne na forach internetowych czy wśród znajomych. Poczucie winy i wstydu im na to nie pozwala – w końcu świadomie zastosowali dietę, która przecież miała im pomóc. A, że stało się jak stało – trudno. Jak widać na każdego działa coś innego – podjęciu decyzji o zastosowaniu rozmaitych skrajnych metod odchudzania powinna towarzyszyć dokładna analiza i zastanowienie. Czy aby na pewno chcę podjąć ryzyko? Czy mój stan zdrowia na to pozwala? Bo w momencie gdy pojawi się chociażby przewlekła choroba nerek już nie będzie odwrotu. Co więcej, nikt nie przyjmie odpowiedzialności na siebie – ani koleżanka, która poleciła dietę, ani lekarz, który dla świętego spokoju, nie wiele myśląc wyraził zgodę na jej zastosowanie. Zresztą cóż by to dało?

JabłkoDlatego też nie wydaje mi się żeby dieta Dukana była aż tak dużym zagrożeniem dla dietetyków – raczej w całym tym dukanowym szaleństwie widzę szansę dla wielu odchudzających się osób. Być może kolejne, wymyślne, odbiegające od zasad zdrowego odżywiania sposoby na szybkie odchudzanie uzmysłowią wielu osobom, że takie metody nie są dobrym rozwiązaniem. Oczywiście zawsze pozostanie część zagorzałych zwolenników tej diety, którzy schudli bez żadnych powikłań zdrowotnych. Jednak mam również ogromną nadzieję, że dieta ta przyczyni się do uświadomienia równie licznej grupie, iż to właśnie zasady zdrowego odżywiania są najskuteczniejszą i najzdrowszą drogą do utraty kilogramów. Oby świadomość ta była okupiona jak najmniejszą liczbą osób, którzy poświęcili swoje zdrowie w imię odchudzania.

Tak więc musimy mieć przede wszystkim świadomość, że organizm człowieka jest niezwykle skomplikowaną i złożoną strukturą. Jakakolwiek drastyczna zmiana wprowadzona na dłuższy czas, jak chociażby dieta wysokobiałkowa,  prowadzi do zakłócenia jego prawidłowego funkcjonowania. Dlatego też uważam, że dieta odchudzająca powinna być jednocześnie skuteczna, zbilansowana i ucząca korzystnych nawyków żywieniowych na całe życie – oto recepta na wymarzoną figurę i zdrowie w jednym! A dieta Dukana? – zdecydowanie nie spełnia tych kryteriów.

A czy Ty stosowałeś/aś dietę Dukana? Jakie jest Twoje zdanie na jej temat? – zapraszam do dzielenia się swoją opinią w komentarzach 🙂

Bibliografia:

  • Dr Pierre Dukan: Nie potrafię schudnąć. Rewelacyjna francuska dieta odchudzająca.
  • Olszanecka-Glinianowicz M.: Dieta proteinowa – co powinni o niej wiedzieć lekarze. Med.Prakt. 2011 (4) s.64-70
  • Kwaśniewska A., Kontrowersje wokół bezpieczeństwa diet wysokobiałkowych. BROMAT. CHEM. TOKSYKOL. XLIV, 2011,3,271-276
  • Dytfeld J. i wsp.: Kontrowersje dotyczące stosowania diet niskowęglowodanowych. Diabetol.Dośw.Klin. 2005, tom 5, nr 5, s. 337-344
  • Łagowska K. i wsp.: Ocena wartości odżywczej diet odchudzających zmieszczonych na portalach internetowych. Probl Hig Epidemiol 2011, 92(4), 824-827
  • Jeor ST. i wsp.: Dietary protein and weight reduction: A statement for health care professionals from the Nutrition Committee of the Council on Nutrition, Physical Activity, and Metabolism of the American Heart Association. Circulation 2001; 104: 1869-1874
  • Brinkworth GD., Buckley JD., Noakes M., Clifton PM.: Renal function following long-term weight loss in individuals with abdominal obesity on a very-low-carbohydrate diet vs high-carbohydrate diaet. J Am Diet Assoc. 2010 Apr;110(4): 633-8;
  • Nordmann AJ. i wsp.: Effects of low-carbohydrate vs low-fat diets on weight loss and cardiovascular risk factors: a meta-analysis of randomized controlle trials. Arch.Intern.Med. 2006; 166(3): 285-293
  • Reddy ST.: Effect of low carbohydrate high-protein diets on acid-base balance, stone forming propensity, and calcium metabolism. Am J Kidney Dis, 2002; 40(2): 265-274
  • Laqiou P. i wsp.: Low carbohydrate-high protein diet and mortality in a cohort of Swedish women. J Intern Med. 2007 Apr; 261(4): 366-74
  • Laqiou P. i wsp.: Low carbohydrate-high protein diet and incidence of cardiovascular diseases in Swedish women: prospective cohort study. BMJ, 2012 Jun 26
  • Trichopoulou A. i wsp.: Low-carbohydrate-high-protein diet and long-term survival in a general population cohort. Eur J Clin Nutr. 2007 May;61(5): 575-81
  • Grześ A.: Kwasica utajona – inne spojrzenie na osteoporozę. Przew.Lek. 2003, 6, 11/12, 36-39
  • Mieszczak – Woszyna D.: Dieta Dukana – odwrotna strona medalu. Med.Estet.Anti-Aging 2011 (1) s.25-29
  • Kłosiewicz-Latoszek L.: Leczenie żywieniowe otyłości – czy istnieją cudowne diety? Nowa Klin. 2010: 17(5) s. 5008-5012

Źródła obrazków:

  • http://www.sxc.hu/

Przeczytaj także:

  • Marta

    genialne opracowanie! ujełaś aspekty tej diety chyba z każdej strony i moim zdaniem pokazałaś, że nie jest taka świetna.
    Ja o tym wiem, ale przeraża mnie ilość osób (gros z nich to nastolatki!) które wierzą w obietnice tej diety, trwają w I fazie (bo jest krótka), potem może trochę w drugiej jak zachęcą je początkowe spadki a potem zawsze znajdzie się okazja (imieniny/urodziny/impreza) że zjadły nie to co trzeba, zapiły alkoholem i dawaj, jedziemy z I fazą od nowa. Groza, no groza.
    Albo przykład dziewczyny, która cały dzień żywiła się dukanowymi sernikami z twarogu light, słodzika i sztucznego aromatu. Ręce czasami opadają.

    Proszę o więcej takich otwierających oczy artykułów 🙂

  • Dieta moja pasja.

    Byłam na Dukanie, schudłam z 78 kg do 65 kg….to trwało 9 m-cy, a więc dość długo jak na tą dietę. Wszystko dlatego, że nie byłam zbyt sumienna. Gdy miałam te 65 kg…postanowiłam pożegnać doktora i przejść na taką modyfikację tej diety. A mianowicie jem nadal sporo mięsa, ale w połączeniu z warzywami. Codziennie owoce i pieczywo…unikam tłuszczu i cukru. I takim tokiem dobrnęłam do 60 kg…tak mam drugi rok, a czasem i mniej.
    Co mogę powiedzieć o tej diecie….nie uważam jej za monotonną. Część z moich potraw jakie polecam jest dla dukających. Można jeść smacznie i zróżnicowane posiłki wystarczy trochę wyobraźni i dobrych chęci.
    Co zaś się tyczy jojo…proszę mi pokazać dietę….po której gdy damy się ponieść łakomstwu nie ma jojo? Po każdej jednej jest i będzie…
    A co mogę radzić przyszłym dukającym? Nim zaczniecie ją stosować zróbcie podstawowe badania i miejcie pewność, że jesteście zdrowi. Dokładnie zapoznajcie się z zasadami…i przestrzegajcie podstaw…dużo wody, 2 – 3 łyżki otrębów dziennie i nie jeść węglowodanów po 15.

    • Roxy

      Chyba jednak nie przeczytałaś uważnie tego artykułu…Tak to jest wlaśnie uświadamiać polskie społeczeństwo:P piszesz, tłumaczysz… i jak grochem o ścianę.
      P.S. Artykuł jest świetny:)

  • tomek

    Co prawda diety Dukana nigdy nie stosowałem i nie zamierzam. To „oczywista oczywistość”, że dieta powinna byc jak ajbardziej zróżnicowana i rezygnowanie z którychś elementów (obojętnie czy białka czy cukry czy tłuszcze) raczej nie przyniesie dobrych rezultatów.

    W kontekście diety Dukana naszła mnie jedna wątpliwość odnośnie nabiału, a konkretnie mleka i jego pochodnych. Słyszałem już naprawdę wiele sprzecznych opinii. Jedni mówią, że mleko to świetne źródło wapnia i aminkowasów, drudzy twierdzą, że mleko to trucizna – bo jest niby trudno przyswajalne i ciężkostrawne. Sam już nie wiem co o tym myśleć. Interesuje mnie to dosyć mocno bo piję bardzo dużo mleka (ok . 5 – 6 litrów tygodniowo) i jem dosyć dużo serów (głównie chudy twaróg). Oczywiście moja dieta nie składa się z samego nabiału, ale stanowi on dużą jej część.

    Mam pytanie – jaka jest twoja opinia o mleku Paulino? Unikać czy włączac do jadłospisu? A może prawda jest po środku – pić w umiarkowanych ilościach. Myślę, że byłby to dobry temat na artykuł. Warto byłoby rozwiać wiele mitów które sie tu nawarstwiły a w interenecie brak jest jakichś wiarygodnych opracowań na ten temat.

    • Paulina Styś

      Jak najbardziej jest to świetny temat na artykuł – znajduje się nawet na mojej liście tematów, które chcę poruszyć na blogu. Tyle pomysłów, a czasu tak mało! :/

  • Dora

    Byłam na dukanie. Schudłam 20 kg (nie ma się czym chwalić, bo najpierw sama doprowadziłam się do takiego stanu). Kiedyś byłam bardzo aktywną fizycznie osobą, potem wyjechałam do Stanów i tyłam tyłam tyłam. Dukan wydawał się wybawieniem. Około pół roku trwania diety, potem tzw. ‚utrwalanie’. Potem zaczęłam tyć znowu. Powoli zaczęłam biegać, chodzić na siłownię, co ustabilizowało moją wagę. Potem… potem był szpital. Okazało się, że złapałam jakąś bakterię, która zaatakowała moje osłabione nerki.
    Kiedy ostatecznie stanęłam na nogi, wróciłam do aktywności fizycznej, staram się dowiedzieć jak najwięcej o prawidłowym, racjonalnym żywieniu i o procesach, jakie zachodzą w naszym ciele. Bardzo powoli i pomału dążę do celu,. Droga na skróty kończy się czasem przepaścią. Wg mnie dieta Dukana nie uczy niczego, co pozwoli nam utrzymać szczupłą sylwetkę i zdrowe ciało do końca naszych dni.
    Artykuł świetny, dziękuję!

    • Paulina Styś

      Serdecznie dziękuję za ten komentarz! Warto głośno mówić o takich kwestiach bo o ile o szybkich sukcesach bezpośrednio po zastosowaniu jakiejkolwiek diety zawsze huczy od pozytywnych opinii o tyle mało kto chce i ma ochotę się chwalić swoimi problemami zdrowotnymi, które pojawiają się dopiero po jakimś czasie. A być może dzięki temu uda się przestrzec nie jedną zagubioną duszę przed zastosowaniem niefizjologicznej i nieracjonalnej diety odchudzającej 😉

      Jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę samych sukcesów na drodze gubienia kilogramów!

      Pozdrawiam, Paulina

  • Janka

    Niestety większość popularnych diet jest niebezpieczna. Polecam świetną książkę, która obnaża całą prawdę o nich: http://www.pro-test.pl/book_one/20174,0/Dieta+albo+Cud%C2%A0++Test+42+diet.html

  • Franciszek

    Ja jestem grubasem i lubię żreć. Bycie grubasem, to nie stan ciała, ale umysłu. Zawsze lubiłem żreć, lubię żreć i będę lubił. Jestem na diecie Dukana prawie 2 lata (jestem w fazie utrwalania masy) i widzę więcej pozytywów niż negatywów. Myślę, że jeśli ktoś waży 134 kg, tak, jak ja ważyłem to i tak nawet jeśli będzie miał obciążenia dla zdrowia z powodu tej diety, będą one mniejsze niż pozostanie przy masie wyjściowej. Moim zdaniem to dieta dla prawdziwych grubasów, a nie osób, które mają tylko kilka kilogramów za dużo.

  • ATEM

    głupoty , od starożytności wmyślali ,na świecie , nie możemy spożywać w nadmiarze jednoskładnikowych ,potraw ,,,, bio -różnorodność , inaczej organizm nie umie przetworzyć i PRZYSWAJAĆ I odkłada na substancję zapasową ,, na tłuszcz ,,,,,,,, leczenie ,dietą ,ziołami i ruchem ,, publikowane i przedstawione nauce światowej ,,,PRZYSPIESZENIE GOJENIA ZŁAMAŃ KOŚCI,,,, I NOWA NEUROLOGIA ,regeneracja błyskawiczna nerwów ,,,,,, sensacja i co ? po 100 latach chemii ,są za ciency ,,tylko w polsce starsi ludzie mają nieco wiedzy ,reszta to fikcja ,,,,,,,,,,,

  • Kesja Skarbek

    Hej, ciekawy artykul, przydatne info. Nie da sie jednak zaprzeczyc, ze jestes zdecydowanie przeciewna diecie Dukana. Masz jakas konkretna alternatywe?
    Jestem kompletnym laikiem w kwestiach zywieniowych, wiec moj komentarz bardziej odnosi sie do ludzkiej natury.
    Mysle, ze nikt slepo nie powinien wierzyc tylko jednemu zrodlu informacji, wiec jesli ktos decyduje sie na jakakolwiek diete powinien sie zapoznac z kazdym za i przeciw, zwlaszcza osoby starsze lub bardzo otyle, co za tym idzie niezdrowe. Tutaj tez pytanie jaka diete bys dla takiej grupy ludzi sugerowala? Bo twoje podsumowanie, ze „zasady zdrowego odżywiania są najskuteczniejszą i najzdrowszą drogą do utraty kilogramów” – nie jest prawda. Odzywiajac sie w ten sposob nie bedziemy przybierali na wadze ale nie bedziemy tez chudnac. Sama przyznalas, ze jedyna droga do utraty kilogramow jest spozywaie mniejszej ilosci kalori. Czyli generalnie jedzenie bardzo malo, do czego wiekszosc ludzi nie jest zdolna, wiec w efekcie jojo i przybieranie na wadze.
    Otyosc jest zwiazana ze stanem umyslu, kobieta wazaca ok 100kg nie przytyla w rok, jest to proces trwajacy latami, jest to mentalne uzaleznienie od jedzenia. Nie mozesz sugerowac tutaj, ze zdrowe odzywianie sprawi, iz zacznie ona chudnac, powiedzialabym, ze bylby to tylko pierwszy krok, przygotowanie przed zaczeciem jakiejkolwiek diety, wyrobienie sobie poprawnych nawykow zywieniowych.
    Nie ma diety w ktorej nie katujemy wlasnego organizmu. Dieta, to stan przejsciowy, nie jest zdrowy, tak samo jak i byci otylym nie jest zdrowe.
    Osobiscie jestem zwolennicka diety proteinowej ale nie jestem jej propagatorka. Kazdy powinien kierowac sie zdrowym rozsadkiem przy wyborze diety i znalesc cos odpowiedniego dla siebie.

    Pozdrawiam, Kesja

    • Cześć!

      Dziękuję za komentarz 🙂

      Moi pacjenci pięknie chudną na diecie opierającej się na zasadach zdrowego odżywiania i narzekają przy tym zwykle na zbyt duże porcje. Cały szkopuł tkwi w tym, że jedząc zdrowo i wybierając głównie produkty o niskiej gęstości energetycznej niezwykle trudno jest dojść do swojego zapotrzebowania, a co dopiero je przekroczyć. Tutaj opisałam to co polecam większości odchudzającym się osobom: http://cojesc.net/dieta-skuteczna/

      Zgadzam się: otyłość to choroba, która nie rozwinęła się z dnia na dzień. Jednak nie zgadzam się z tym, że dieta odchudzająca musi być wyrzeczeniem i katowaniem własnego organizmu. O ile to możliwe należy unikać takich metod. Leczenie otyłości powinno polegać na wyeliminowaniu jej przyczyny, czyli w większości przypadków złe nawyki żywieniowe. W moim odczuciu najskuteczniejszą metodą ku temu jest właśnie zdrowe odżywianie i zmiana nawyków żywieniowych na stałe. Jeśli otyła osoba wprowadza coś czego nie jest w stanie stosować do końca życia, ponieważ może to zaszkodzić jej zdrowiu lub też po prostu nie da rady psychicznie (po 2 – 3 miesiącach nie będzie mogła patrzeć na jaka, drób i twaróg) to w większości przypadków kończy się to powrotem do starych nawyków i powrotem do wyjściowej masy ciała.

      Pozdrawiam,
      Paulina

  • weronika

    Dawno temu byłam na Dukanie. Podsumuję ten okres krótko: -15kg w 6 miesięcy, potem +20kg w miesiąc. Nie polecam.