Mleko – wróg numer 1 czy najlepszy przyjaciel?

Mleko krowie – jeden z podstawowych produktów w żywieniu człowieka szczególnie ceniony za zawartość pełnowartościowego białka, wapnia, fosforu oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Idealny stosunek wapnia do fosforu zapewnia… Dobra, dobra! Dość tych szkolnych regułek i suchych faktów!

Zapewne zdążyliście już zauważyć, że temat mleka może wzbudzać więcej kontrowersji i emocji niż niejedna afera polityczna. W Internecie wręcz roi się do antymlecznych artykułów, które ewidentnie obalają dotychczas wpajane nam pozytywne aspekty spożycia mleka krowiego.

Tak więc z jednej strony reklamy, a w nich gwiazdy wypijające jednym haustem szklankę mleka i namawiające nas do tego samego hasłem „Pij mleko! Będziesz wielki!”, zaś z drugiej – prześmiewcze tytuły artykułów „Pij mleko – będziesz kaleką”. Ten natłok sprzecznych, totalnie wykluczających się informacji może stanowić nie lada problem dla przeciętnego Kowalskiego, który najzwyczajniej w świecie nie ma pojęcia co robić. Pić mleko czy nie pić mleka? Oto jest pytanie. A ja spróbuję na nie odpowiedzieć!

Co mówią mądrzy ludzie? – aktualne rekomendacje

Gdybym miała nie zagłębiać się w liczne artykuły oraz badania naukowe i rozwikłać problem wyłącznie na podstawie wiadomości wyniesionych z uczelni i podręczników bez zastanowienia powiedziałabym, że mleko pić należy. A przynajmniej nie ma wskazań czy powodów żeby całkowicie eliminować je z diety, poza dwoma wyjątkami – nietolerancją laktozy i alergią na białka mleka krowiego. Koniec kropka.

Jednak Wasze liczne zapytania oraz napotykane co porusz kontrowersje wokół tematyki spożycia mleka krowiego nie dawały mi spokoju. Być może pojawiły się nowe doniesienia naukowe lub też nastąpiła zmiana stanowisk w tej kwestii instytucji zajmujących się żywieniem człowieka? Ewidentnie trzeba to sprawdzić.

  • Tak więc zaczynając od rekomendacji z Polski, Instytut Żywności i Żywienia (IŻŻ) zaleca spożycie co najmniej dwóch szklanek mleka dziennie w przypadku osób dorosłych oraz 3 –4 porcje w przypadku dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. W obu przypadkach mleko można zastąpić jogurtem, kefirem, a częściowo także serem. Argumentem przemawiającym za codziennym spożyciem mleka i jego przetworów jest ich wysoka wartość odżywcza, wynikająca z zawartości wapnia, pełnowartościowego białka, witamin z grupy B, witamin A i D oraz niektórych składników mineralnych jak potas, cynk i magnez. Z uwagi na obecność nasyconych kwasów tłuszczowych w tłuszczu mlecznym zaleca się wybierać mleko i jego przetwory o obniżonej zawartości tłuszczu (dotyczy to szczególnie osób dorosłych).
  • American Academy of Pediatrics zaleca spożycie 2 szklanek mleka dziennie dla dzieci do 9 roku życia oraz 3 szklanki dla dzieci od 9 do 18 roku życia. Z uwagi na zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych zalecenia obejmują mleko i przetwory mleczne o obniżonej zawartości tłuszczu. Wyjątek stanowią dzieci poniżej 2 roku życia, które powinny spożywać nabiał pełnotłusty.
  • Z kolei American Dietetic Association (ADA) zaleca 2 szklanki mleka dziennie w przypadku dzieci w wieku od 2 do 4 lat, 2 i ½ szklanki dla dzieci w wieku 4 – 8 lat oraz 3 porcje dla dzieci powyżej 9 roku życia i osób dorosłych. Zalecenia również obejmują wybór nakierowany na mleko beztłuszczowe lub o obniżonej zawartości tłuszczu.
  • Do spożycia identycznych porcji namawia nas U.S. Department of Agriculture (USDA). Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych zaleca spożycie mleka lub przetworów mlecznych do każdego posiłku co widać również na aktualnym, zaprojektowanym przez USDA graficznym ujęciu zasad zdrowego odżywiania, stanowiącym następcę niegdyś propagowanej piramidy żywienia.

MyPlate

  • Jednak z opinią tą nie zgadzają się eksperci z Harvard School of Public Health, którzy w odpowiedzi na powstałą w 2011 roku grafikę „My Plate” opracowali bardziej szczegółową ikonę pt. „Healthy Eating Plate”. Eksperci Harvardu zapewniają, iż proponowany przez nich sposób odżywiania opiera się na najbardziej aktualnych i rzetelnych badaniach naukowych oraz jest niezależny od wpływów jakiejkolwiek gałęzi przemysłu spożywczego (ja niestety nie jestem w stanie ocenić, ani tym bardziej wyszpiegować, która z instytucji jest sponsorowana przez konkretne koncerny spożywcze, a która wydaje opinie zupełnie niezależne).

Niemniej jednak wracając do tematu samego mleka, naukowcy z Harvardu nie uznają mleka oraz jego przetworów jako produktów niezastąpionych i zalecają ograniczenie ich spożycia do 1 – 2 porcji dziennie.

talerz

Wszystkie organizacje nakazują całkowite wyeliminowanie mleka jedynie w przypadku uczulenia bądź nietolerancji laktozy – wówczas poszukujemy źródeł wapnia głównie w fermentowanych przetworach mlecznych (jogurt, maślanka, kefir, sery), które zawierają zdecydowanie mniej laktozy w porównaniu do mleka świeżego, a także produktach pochodzenia roślinnego.

Jak widać aktualne zalecenia najbardziej poważanych instytucji, zajmujących się żywieniem człowieka nie dają nam powodów, aby myśleć, że mleko stanowi truciznę (bo i z takimi określeniami niejednokrotnie można się spotkać). Z czego więc wynikają liczne kontrowersje i głosy skierowane przeciwko spożyciu mleka krowiego?

Dlaczego mleko wzbudza kontrowersje?

W celu zrozumienia całego zamieszania wokół tematu mleka przeczesałam szereg antymlecznych artykułów i wpisów na blogach. Radykalni przeciwnicy mleka poruszają wiele aspektów, począwszy od składu, poprzez wpływ na stan zdrowia człowieka a kończąc na wpływie procesów technologicznych na wartości odżywcze mleka. Po przeczytaniu kilku takich artykułów złapałam się za głowę! Okazało się, że mleko, które od lat nieświadome matki dają swoim najukochańszym dzieciom, jest największą trucizną w historii ludzkości. Co należy więc zrobić jak się kogoś nie lubi? – dać mu szklankę mleka!

Ale koniec tych żarcików, przejdźmy do rzeczy. W dalszej części artykułu pozwolę sobie przytoczyć najczęstsze zarzuty wobec mleka (zdania pochylonym drukiem – nie są to cytaty lecz własne streszczenie) – dowiedzmy się w końcu co jest prawdą a co jedynie wziętymi z powietrza przesłankami nie potwierdzonymi badaniami naukowymi.

Mleko krowie dla cielaków!

Mleko krowie przeznaczone jest dla cieląt – zawiera szereg składników i wartości odżywczych niezbędnych do ich szybkiego wzrostu. Wiąże się to chociażby z wysoką zawartością białka (3,5g/100g) w porównaniu do mleka kobiecego (0,9-1,4g/100g) oraz 3-krotnie wyższą ilością składników mineralnych. Dlatego też mleko krowie z natury nie jest przeznaczone dla człowieka.

Bez wątpienia jest to jeden z pierwszych argumentów pojawiających się w antymlecznych artykułach. Patrząc na mleko jako na produkt spożywczy stanowi ono źródło podstawowych składników odżywczych w takim samym stopniu jak inne zjadane na co dzień produkty i podobnie jak one zawiera charakterystyczne ilości i proporcje tychże składników. Jednak porównanie składu mleka krowiego do kobiecego w kontekście żywienia ogółu ludzi jest lekkim przegięciem.

Otóż nie ulega wątpliwości, że mleko kobiece jest idealnym i niezastąpionym pokarmem dla rozwijającego się organizmu nowonarodzonego dziecka o czym pisałam tutaj. Mam nadzieję, że nikt w obecnych czasach nie wpadnie na pomysł by podawać niemodyfikowane mleko krowie dziecku do 1 roku życia. Taka praktyka może wyrządzić więcej szkody niż pożytku – mleko krowie zawiera za dużo białka oraz soli mineralnych (zwłaszcza sodu) co mogłoby doprowadzić do przeciążenia osmotycznego nerek niemowlęcia.

Ponadto podawanie dziecku mleka krowiego prowadzi do niewłaściwej podaży pod względem jakościowym i ilościowym tłuszczów i węglowodanów. Mleko krowie niemodyfikowane – z uwagi na obecność b-laktoglubuliny – stanowi silny alergen dla niedojrzałego układu odpornościowego dziecka, co wynika chociażby z braku mikroflory jelitowej, zwiększonej przepuszczalności błony śluzowej jelit oraz minimalnej ekspozycji na obce antygeny. W związku z tym, zgodnie z modelem żywienia niemowląt, mleko krowie niemodyfikowane można wprowadzać do diety dziecka dopiero po ukończeniu 1 roku życia. I jest to sprawa bezdyskusyjna.

Jednak jak argument ten ma się do żywienia dzieci starszych i osób dorosłych, których zapotrzebowanie na składniki odżywcze jest zdecydowanie większe. Wraz z wiekiem dojrzewa układu odpornościowy, który nie jest już przepuszczalny dla każdego obcego antygenu. Podsumowując, mleko krowie zawiera sporo białka oraz soli mineralnych w porównaniu do mleka kobiecego jednak argument ten nijak ma się to do żywienia dzieci starszych oraz osób dorosłych.

Laktoza – mleczny cukier, którego nie trawimy?

Mleko krowie zawiera laktozę (dwucukier mleczny). Szacuję się, że u 65% dorosłych osób na świecie na skutek odstawienia mleka dochodzi do obniżenia jelitowej produkcji laktazy – enzymu niezbędnego do trawienia laktozy. Wówczas u osób nietolerujących laktozy wypicie mleka objawia się bólami brzucha, wzdęciami, biegunkami i nudnościami.

Jest  to 100%-owa prawda. Niedobór enzymu jakim jest laktaza uniemożliwia rozłożenie laktozy na czynniki pierwsze (glukozę i galaktozę). To z kolei jest przyczyną zmian osmotycznych i napływu płynów do światła jelita cienkiego co objawia się bólami brzucha, wzdęciami czy bieguną. Jedynym rozwiązaniem owego problemu jest eliminacja z diety produktów mlecznych zawierających laktozę.

Niemniej jednak u części osób w toku ewolucji pod wpływem spożycia mleka doszło do mutacji genetycznej zapobiegającej zanikowi laktazy nawet w  wieku dorosłym. Zjawisko to obserwuje się przede wszystkim u Europejczyków gdzie 80 – 90% osób laktozę toleruje. Całkiem odwrotna sytuacja ma miejsce w Azji, Indiach czy Afryce gdzie u większości osób wraz z wiekiem dochodzi do zaniku tolerancji mleka słodkiego (pozostaje zdolność do trawienia fermentowanych przetworów mlecznych).

Jednak nasuwa się jedno pytanie. Czy z uwagi na 20% osób w Polsce, które laktozy nie tolerują pozostałe 80% musi zupełnie zrezygnować z mleka? Idąc tym tropem wszyscy powinniśmy zrezygnować z owoców tylko dlatego, że jedna na kilkadziesiąt tysięcy osób cierpi na wrodzony brak aldolazy fruktozo – 1 – fosforanowej, czyli enzymu niezbędnego do wątrobowego metabolizmu fruktozy. Wydaje się, że taka solidarność nie ma większego sensu.

Niestrawna kazeina?

Mleko krowie zawiera kazeinę, potrzebną do budowy rogów i kopyt cielaka. Kazeina rozkładana jest przez podpuszczkę, która występuje jedynie u dzieci do 3 roku życia. Dlatego u osób dorosłych w wyniku trawienia kazeiny powstają ciężkostrawne i długo-zalegające grudki. 

Białko mleka krowiego składa się z dwóch głównych frakcji: kazeiny (ok. 78%) i białek serwatkowych. Frakcje te różnią się miedzy sobą zarówno pod względem składu aminokwasowego jak i sposobu trawienia. Białka serwatkowe są szybko usuwane z żołądka, natomiast kazeina pod wpływem kwaśnego pH soku żołądkowego zostaje przekształcona w skrzep co spowalnia proces jej trawienia.

Jednak ciekawostką jest fakt, że to co dla przeciwników mleka krowiego jest jedną z największych wad, dla zwolenników stanowi zaletę. Białka mleka krowiego charakteryzują się wysoką strawnością – ich stopień wykorzystania z posiłku wynosi 95 – 96%. Powolne trawienie powstałego skrzepu prowadzi do stabilnego wzrostu poziomu aminokwasów we krwi i ich maksymalnego wykorzystania. Kazeina, podobnie jak każde inne białko dostarczane w pożywieniu, przed wchłonięciem z przewodu pokarmowego do surowicy musi zostać rozłożona na najmniejsze jednostki, a mianowicie aminokwasy, które zostają wykorzystane na rozmaite potrzeby organizmu (niekoniecznie budowę rogów i kopyt ;).

Uwaga na alergię!

Mleko krowie jest jednym z najbardziej uczulających pokarmów.

Jak najbardziej jest to prawda. Białka mleka krowiego (w szczególności kazeina, b-laktoglobulina, a-laktoalbumina, albumina wołowa oraz immunoglobuliny) należą do czołowych alergenów pokarmowych. Alergia na krowie mleko występuje najczęściej w pierwszych kilkunastu miesiącach życia – szacuje się, że dotyka ona 2 – 7% niemowląt – po czym zwykle ustępuje i w wieku dorosłym uwidacznia się niezwykle rzadko (choć również się zdarza). Prawie 90% dzieci wykazujących alergię w wieku 3 lat wytwarza tolerancję na mleko.

W przypadku alergii konieczne jest całkowite odstawienie mleka krowiego oraz przetworów mlecznych, gdyż większość białek uczulających w mleku krowim, a zwłaszcza kazeina, jest odporna na działanie wysokiej temperatury. Stąd pasteryzacja ma niewielki wpływ na zmniejszenie alergenności białek mleka, zaś sterylizacja niszczy jedynie alergenność białek serwatkowych (np. b-laktoglobulina, a-laktoalbumina). Jako, że alergeny pokarmowe przedostają się do kobiecego pokarmu również matka karmiąca piersią niemowlę z alergią na białka mleka krowiego powinna wykluczyć mleko ze swojej diety.

Oczywiście diagnoza i postępowanie w przypadku alergii uzależniona jest od indywidualnych objawów u danej osoby oraz tolerancji na dany produkt. Zwłaszcza u starszych dzieci czy osób dorosłych alergia często przebiega bardzo łagodnie, zaś do wywołania jakichkolwiek objawów niezbędna jest większa ilość mleka.

Zastanówmy się jednak czy fakt, że białka mleka krowiego wywołują alergię u kilku procent społeczeństwa polskiego jest argumentem, aby pozostałe kilkadziesiąt procent musiało z mleka zrezygnować?

 

Mleko przyczyną miażdżycy i chorób cywilizacyjnych?

Mleko krowie jest źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych oraz cholesterolu w związku z czym wykazuje działanie miażdżycorodne.

Przeszukując artykuły na temat tłuszczu mleka można natknąć się na dwa zgoła odmienne stanowiska. Przeciwnicy ostrzegają przed spożyciem mleka oraz jego przetworów z uwagi na zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych o działaniu miażdżycorodnym. Z kolei zwolennicy dodatkowo zwracają uwagę na obecność krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, niewielką zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych a przede wszystkim składniki tłuszczu mlekowego o charakterze antyoksydantów. Szczególną rolę przypisuje się nienasyconym kwasom tłuszczowym o konfiguracji trans (kwas wakcenowy i skoniugowany kwas linolowy – CLA), które stanowią 2 – 7% tłuszczu mleka i wykazują działanie przeciwmiażdżycowe i antynowotworowe. (Ale uwaga! – nie mylić ich z tłuszczami trans powstałymi w procesie utwardzania!)

Oczywiście mogłabym rozłożyć tłuszcz mlekowy na czynniki pierwsze i dokładnie opisać Wam zawartość poszczególnych kwasów tłuszczowych w mleku, co prawdopodobnie czytalibyście przez kolejne pół godziny. Jednak jakie byłyby z tego wnioski? Obawiam się, że żadne. Tak więc oszczędźmy sobie kilkustronicowego wykładu, z którego i tak nic nie wyniknie i podsumujmy dotychczasowe badania dotyczące wpływu spożycia mleka na częstość występowania chorób układu krążenia, gdyż jedynie w ten sposób możemy określić faktyczny wpływ spożycia mleka – jako całościowego produktu będącego mieszaniną wielu składników – na funkcjonowanie układu krążenia.

Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy produkty i pokarmy obfitujące w nasycone kwasy tłuszczowe przyczyniają się do wzrostu poziomu cholesterolu LDL a w związku z tym stanowią czynnik ryzyka przyspieszonego rozwoju choroby niedokrwiennej serca oraz przedwczesnej śmierci z powodu zawału serca i udaru mózgu. Do produktów będących źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych należą również mleko i jego przetwory, stąd wszystkim nam znane i ciągle powtarzane zalecenia dotyczące wyboru nabiału o obniżonej zawartości tłuszczu. Jednak złożoność tłuszczu mlecznego stała się przyczyną dyskusji naukowców na temat wpływu mleka na układ krążenia oraz zasadności dotychczasowych zaleceń.

Na podstawie przeglądu przeprowadzonych do tej pory badań populacyjnych nie ma wyraźnych dowodów na to, aby spożycie mleka i jego przetworów wiązało się ze zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia. Dotyczy to również pełnotłustej wersji mleka, aczkolwiek w tym przypadku badania są bardziej niejednoznaczne. Naukowcy uważają, iż mimo tego, że mleko i jego przetwory zawierają nasycone kwasy tłuszczowe to znacząca ich część nie wykazuje działania miażdżycorodnego (dotyczy to przede wszystkim obecnych w mleku krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych w konfiguracji trans). Uwagę zwracają również inne bioaktywne składniki mleka (m.in. białka, wapń, witamina D), które wykazują pozytywny wpływa na poziom lipidów w surowicy krwi a także korzystny wpływ na biomarkery stanu zapalnego, informujące o ryzyku chorób krążenia.

Oczywiście wpływ spożycia mleka i jego przetworów, zarówno tych pełnotłustych jak i odtłuszczonych wymaga dalszych badań, niemniej jednak dotychczasowa analiza wielu prac badawczych pozwala stwierdzić, iż całkowita kompozycja składników mleka nie wywiera negatywnego wpływu na ryzyko chorób sercowo – naczyniowych.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudza fakt, iż szereg badań wskazuje, że spożycie pełnotłustego mleka i jego przetworów wiąże się z mniejszym ryzykiem rozwoju otyłości brzusznej w porównaniu do spożycia nabiału odtłuszczonego. Otyłość brzuszna nasila rozwój insulinooporności (leżącej u podstaw cukrzycy typu 2), stanowi jedną ze składowych zespołu metabolicznego (zespół zaburzeń metabolicznych, obejmujący dyslipidemię, nadciśnienie tętnicze, otyłość oraz nietolerancję glukozy), a także zwiększa ryzyko cukrzycy typu 2 oraz chorób układu krążenia. Ponadto spożycie mleka koreluje z mniejszym ciśnieniem tętniczym. Dlatego też sugeruje się, że mleko, poprzez wpływ na wszystkie składowe zespołu metabolicznego zmniejsza ryzyko jego rozwoju.

Przypuszcza się, iż spożycie mleka wykazuje pozytywny wpływ w zakresie rozwoju cukrzycy typu 2. Przegląd literatury naukowej pozwolił na wyciągnięcie wniosków, iż wyższe spożycie mleka wiąże się z obniżeniem ryzyka cukrzycy typu 2 o 10% w porównaniu do osób o niskiej konsumpcji. Metaanaliza obejmująca ponad 3000 Amerykanów, Japończyków i Chińczyków w średnim wieku pokazała, że osoby spożywające powyżej 3 porcji produktów mlecznych na dzień miały o 15% mniejsze ryzyko cukrzycy typu 2 w porównaniu do osób, które spożywały mniej niż jedną porcję na dzień. Analiza ta wykazała, że ryzyko cukrzycy typu 2 może zostać zmniejszone o 5% dla wszystkich produktów mlecznych i o 10% dla produktów mlecznych niskotłuszczowych.

Mleko przyczyną cukrzycy typu 1?

Mleko krowie prowadzi do rozwoju cukrzycy typu 1.

Cukrzyca typu 1 to choroba o charakterze autoimmunologicznym, wynikająca z powolnego niszczenia komórek beta trzustki odpowiedzialnych za produkcję insuliny. Przyczyny tej choroby nadal nie są znane – uważa się, że ma ona podłoże genetyczne. Ostatnimi czasy coraz częściej porusza się negatywny wpływ czynników zewnętrznych, uznając cukrzycę za wynik kombinacji predyspozycji genetycznych i środowiskowych czynników ryzyka.

Możliwe jest zatem, że wprowadzanie do diety dziecka obcych białek we wczesnym dzieciństwie, kiedy to układ odpornościowy dopiero dojrzewa a nieszczelna bariera jelitowa jest przepuszczalna dla obcych antygenów, stymuluje powstawanie przeciwciał krzyżowo reagujących z białkami powierzchniowymi komórek beta wysp trzustki i w ten sposób je uszkadza.  Analiza badawcza wśród 657 szwedzkich dzieci wykazała, że wysokie spożycie mleka krowiego do 1 roku życia stanowi czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy typu 1. Nie wykazano zaś, aby wysokie spożycie mleka krowiego w wieku 2 i ½ lat zwiększało ryzyko uszkodzenia komórek beta trzustki.

Do podobnych wniosków doszli inni badacze, którzy analizowali środowiskowe czynniki ryzyka mogące przyczynić się do rozwoju autoprzeciwciał komórek beta u zdrowych dzieci. Wśród czynników ryzyka znalazło się karmienie mieszankami mleka krowiego przez pierwsze dwa miesiące życia (a więc wczesna podaż mleka krowiego), celiakia u dziadków, zakażenie przewodu pokarmowego matki, cukrzyca typu 2 u dziadków, narodziny wiosną, płeć męska dziecka oraz niskie wykształcenie matki.

Nie ulega wątpliwości, iż karmienie naturalne wykazuje ochronne działanie przed wystąpieniem cukrzycy typu 1 – krótki czas karmienia piersią wiąże się z większym ryzykiem autoagresji komórek b trzustki. Mechanizm działania pokarmu kobiecego w tym zakresie nie jest do końca poznany, aczkolwiek przypuszcza się, iż ma to po prostu związek z unikaniem białka mleka krowiego.

Tak więc wnioski są niezmienne – karmienie piersią jest najdoskonalszą metodą zdrowego żywienia niemowląt i żadne mleko modyfikowane, nawet o najbardziej zbliżonym składzie nie zastąpi pokarmu naturalnego.

Mleko a ryzyko anemii

Krowie mleko zawiera niewiele żelaza przez co może być przyczyną niedoborów tego pierwiastka.

Problem ten ponownie dotyczy jedynie żywienia niemowląt. Otóż zarówno mleko ludzkie jak i krowie zawierają niewielkie ilości żelaza (mleko ludzkie: 0,03 mg/100ml, mleko krowie: 0,055 mg/100ml) co stanowi jeden z powodów stopniowego wprowadzania pokarmów uzupełniających od 5 miesiąca życia dziecka (wówczas kończą się zapasy żelaza zmagazynowane w życiu płodowym).

Na niedobory żelaza narażone są szczególnie niemowlęta, u których przedwcześnie zostaje wprowadzone mleko krowie niemodyfikowane – zwłaszcza w dużych ilościach. Oszacowano, iż zbyt wczesne wprowadzenie mleka krowiego do diety dziecka wiązało się ze zwiększeniem ryzyka niedoboru żelaza o 39%. Wynika to z faktu, iż mleko wypiera z diety inne pokarmy, które są dobrym źródłem tego pierwiastka – wówczas nie jesteśmy w stanie pokryć zapotrzebowania na żelazo u dziecka spożywającego niewielkie objętości pokarmu.

Oczywiście problem ten nie dotyczy osób dorosłych – racjonalna i zbilansowana dieta pokrywa zapotrzebowanie na żelazo również w momencie gdy spożywamy mleko i jego przetwory.

Mleko a nowotwory

Białka mleka krowiego są przyczyną narastającego zachorowania na nowotwory.

Opierający się na systematycznym przeglądzie piśmiennictwa dotyczącego badań nad wpływem spożycia produktów mlecznych (w tym wapnia) raport Światowej Fundacji Badań nad Rakiem oraz Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem stwierdza, że:

1. Istnieje prawdopodobny związek między spożyciem mleka a obniżonym ryzykiem raka jelita grubego

Duża metaanaliza obejmująca wpływ spożycia mleka na ryzyko raka jelita grubego wykazała, iż wysokie spożycie mleka i wszystkich produktów mlecznych wiąże się z istotnym statystycznie zmniejszeniem ryzyka zachorowalności na raka jelita grubego w porównaniu do niskiego spożycia (ma to prawdopodobnie związek z zawartością wapnia w produktach mlecznych).

2. Istnieje prawdopodobny związek pomiędzy wysokim spożyciem produktów mlecznych w tym wapnia a zwiększonym ryzykiem raka prostaty (głównie poprzez wpływ wapnia na obniżenie stężenia 1,25 – dihydroksycholekalcyferolu, który prawdopodobnie hamuje dzielenie oraz różnicowanie się komórek raka prostaty).

1,25 – dihydroksycholekalcyferol jest aktywną formą witaminy D i bierze udział w regulacji gospodarki wapniowo – fosforanowej w organizmie. W momencie gdy stężenia wapnia we krwi jest za niskie  1,25 – dihydroksycholekalcyferol zwiększa wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego oraz „uwalnia” wapń z kości. Jeżeli natomiast stężenie wapnia w surowicy jest wysokie (np. na skutek wysokiego spożycia nabiału) dochodzi do obniżenia stężenia 1,25 – dihydroksycholekalcyferolu.

W badaniu trwającym 28 lat obserwowano 21660 osób. Mężczyźni, którzy spożywali więcej niż 2 i ½ porcji mleka dziennie (jedna porcja to 225 ml) mieli o 12% wyższe ryzyko nowotworu prostaty niż ci, którzy spożywali mniej niż ½ porcji. Ponadto spożycie odtłuszczonego mleka zwiększało ryzyko mniej złośliwego raka prostaty w początkowej fazie, natomiast mleko pełnotłuste zwiększało ryzyko zezłośliwienia nowotworu prostaty.

3. Istnieją ograniczone dowody na związek pomiędzy spożyciem mleka a niższym ryzykiem raka pęcherza moczowego.

Aczkolwiek metaanaliza obejmująca 14 badań dotyczących samego mleka i 6 badań dotyczących przetworów mlecznych nie potwierdziła tej zależności – spożycie mleka i jego przetworów nie wykazało bezpośredniego związku z ryzykiem raka pęcherza.

4. Brakuje dowodów oraz badań mogących stwierdzić wpływ spożycia mleka i jego przetworów na ryzyko rozwoju innych nowotworów.

I najważniejsze! – czy mleko jest dobrym źródłem wapnia i jak wpływa na kości?

Mleko prowadzi do zakwaszenia organizmu – aby zneutralizować kwaśne środowisko następuje uwolnienie wapnia z kości. Dlatego też mleko nie tylko nie wpływa pozytywnie na rozwój kości ale nawet pogarsza ich stan i prowadzi do rozwoju osteoporozy.

Wszyscy – duzi i mali – wiedzą, że wapń jest konieczny do budowy mocnych kości, a najlepszym źródłem tego pierwiastka jest oczywiście mleko. Jednak radykalni przeciwnicy mleka mają zgoła odmienne zdanie, gdyż są przekonani, że spożycie nabiału wiąże się ze zwiększonym ryzykiem utraty wapnia a w efekcie zwiększonym ryzykiem osteoporozy.

Więc jak jest naprawdę? Czy wpajana nam przez lata największa korzyść wynikająca ze spożycia mleka, okazała się bzdurą? Mało tego! Czy mleko pogłębia problemy, które teoretycznie powinno rozwiązywać? Spójrzmy co mówią na ten temat badania!

Liczne badania naukowe (choć należy zaznaczyć, że nie wszystkie) wykazały, iż regularne spożycie mleka w dzieciństwie i wieku dojrzewania związane jest z wyższą gęstością mineralną kości u osób dorosłych oraz niższym ryzykiem złamań związanych z osteoporozą. 2 – letnia obserwacja grupy 48 dzieci w wieku 8 lat (+/-2) wykazujących niskie spożycie wapnia (m.in. na skutek braku spożycia mleka) miała obniżoną gęstość mineralną kości, nadwagę oraz niższą wysokość ciała w porównaniu do dzieci z ogólnej populacji w tym wieku.

Podobne wnioski uzyskano na podstawie obserwacji 50 dzieci w wieku 3 – 10 lat, których wywiad żywieniowy wskazywał na przewlekłe unikanie mleka z różnych przyczyn. Następstwem ograniczonego spożycia mleka była niska podaż wapnia (443 +/- 230 mg wapnia na dobę). Dzieci wykazywały niższą gęstość mineralną kości w porównaniu do grupy kontrolnej dzieci w tym samym wieku i o rekomendowanym spożyciu wapnia. Ponadto 24%, tj. 12 dzieci z badanej grupy miało wcześniej złamane kości.

Nie ulega wątpliwości, iż wapń jest głównym składnikiem kości. Prawidłowa, dostosowana do zapotrzebowania,  podaż wapnia w okresie wzrostu stanowi podstawowy czynnik warunkujący budowę mocnych i zdrowych kości, służących nam przez całe życie. Każdy z nas może uzyskać potencjalną szczytową masę kostną (informacja ta jest uwarunkowana genetycznie), jednak aby to osiągnąć niezbędne są odpowiednie czynniki środowiskowe, m.in. w postaci podaży wapnia w ilości odpowiadającej potrzebom rosnącego organizmu. Osiągniecie szczytowej masy kostnej w młodości zapobiega rozwojowi osteoporozy w wieku dorosłym.

Duże znaczenie wykazują również inne czynniki jak spożycie białka, witaminy D, aktywność fizyczna czy hormony. Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy mleko stanowi najlepsze i najbardziej przyswajalne źródło wapnia zaś jego wykluczenie czy ograniczenie bez odpowiedniego pokrycia zapotrzebowania z innych źródeł pokarmowych stanowi kluczowy czynnik obniżający gęstość mineralną kośćca oraz predysponuje do rozwoju osteoporozy.

Tak więc jeżeli z jakiegoś powodu ograniczasz mleko i jego przetwory zwróć uwagę, aby zapewnić odpowiednią podaż wapnia z innych pokarmów!

Ostatnio duże znaczenie przypisuje się spożyciu wapnia w kontekście odchudzania. Badania wskazują, że zwiększone spożycie wapnia znacznie zwiększa utratę masy ciała w porównaniu do samej restrykcji kalorycznej. Niemniej jednak wyniki badań są niejednoznaczne. Naukowcy sugerują, iż na regulację masy ciała obok wapnia, mogą wpływać inne składniki mleka i jego przetworów.

Wnioski takie płyną z badania klinicznego przeprowadzonego na 100 zdrowych kobietach z nadwagą i otyłością. Przeprowadzoną 8 – tygodniową interwencję dietetyczną. Uczestniczki badania zostały podzielone na 4 grupy. Wartość energetyczna diety dla każdej z grup została obniżona o 500 kcal. Dodatkowo pierwsza  grupa (kontrolna) spożywała 500 – 600 mg wapnia na dzień z naturalnych produktów (poziom niższy od zalecanego). Druga grupa otrzymywała dodatkowe 800 mg wapnia na dobę w postaci suplementów (węglan wapnia). Trzecia grupa spożywała 3 porcje mleka o obniżonej zawartości tłuszczu na dzień. Z kolei czwarta grupa spożywała 3 porcję na dobę mleka sojowego fortyfikowanego wapniem. Zarówno na początku badania jak i po 8 tygodniach stosowania diety zmierzono masę ciała oraz obwód talii i bioder. Najbardziej korzystne zmiany (zarówno w ilości utraconych kilogramów, BMI jak i WHR – stosunek obwodu talii do obwodu bioder) odnotowano w przypadku 3 grupy. Średnia redukcja wagi w grupie spożywającej mleko wynosiła 4,43 kg, w grupie mleka sojowego 3,46 kg, w grupie suplementującej wapń 3,89 kg zaś w grupie kontrolnej 2,87.

Mleko świeże, pasteryzowane czy UHT?

Mleko poddane obróbce cieplnej w procesie pasteryzacji lub sterylizacji traci większość składników odżywczych. Co więcej białko staje się nieprzyswajalne przez ludzki organizm.

Wiele kontrowersji wzbudza również sposób obróbki mleka zanim trafi ono do butelki czy kartonu a następnie do sklepu i naszych domów. Na półkach sklepowych możemy znaleźć mleko pasteryzowane oraz UHT, przy czym najwięcej emocji wywołuje to drugie z uwagi na podejrzanie długi termin przydatności do spożycia. Wyjaśnijmy więc na czym polegają różnice i czy przetworzone mleko ma jakiekolwiek wartości odżywcze?

Pasteryzacja polega na podgrzaniu mleka przez 15 – 20 sekund do temp. 60 – 90˚C. Z kolei mleko UHT (ultra high temperature) powstaje na skutek procesu zwanego sterylizacją, czyli po podgrzaniu mleka do temp. 135 – 150˚C przez kilka sekund. Nie ulega wątpliwości, że sterylizacja jest procesem zdecydowanie bardziej „inwazyjnym” w porównaniu do pasteryzacji.

Zarówno pasteryzacja jak i sterylizacja prowadzą do strat składników odżywczych. Jednak są one zdecydowanie niższe w przypadku pasteryzacji – szacuje się, że mleko pasteryzowane traci do 4% wit. B1, do 5% wit. E oraz nie więcej niż 10% w przypadku pozostałych witamin. Obróbka termiczna mleka nie wpływa natomiast na zwartość wapnia. Biorąc pod uwagę strawność i przyswajalność białek nieznacznie lepiej wypada mleko pasteryzowane.  Jak wykazują badania wykorzystanie białka z mleka pasteryzowanego nie różni się od ilości białek przyswajanych z mleka nie poddanego działaniu temperatury. Z kolei poposiłkowe wykorzystanie białka z mleka UHT jest nieco niższe.

Bardzo często można spotkać się z opinią, iż jedynym sensownym wyborem w tym przypadku jest mleko surowe (nie poddane ani pasteryzacji, ani sterylizacji). Absolutnie nie mogę się z tą opinią zgodzić. Spożycie surowego mleka jest niebezpieczne z uwagi na możliwą obecność chorobotwórczych mikroorganizmów (m.in. Salmonella, E. coli, Listeria). Mimo, że mleko pasteryzowane charakteryzuje się mniejszą zawartością witamin w porównaniu do mleka surowego to potencjalne zagrożenie wynikające z zakażenia bakteryjnego jednoznacznie przechyla szalkę na korzyść mleka poddanego obróbce termicznej.

Mleczne kontrowersje – podsumowanie

Mleko wzbudza mnóstwo kontrowersji, jednak wiele z nich nijak ma się do rzeczywistości. Mam wrażenie, iż większość zarzutów wobec mleka wynika przede wszystkim z  nadmiernej chęci udowodnienia swoich racji i przekonań przez osoby, które całkowicie wykluczają ze swojej diety produkty pochodzenia zwierzęcego. Oczywiście dieta wegańska jest bardzo zdrowym wyborem i skomponowana pod okiem doświadczonego dietetyka może przynieść wiele korzyści zdrowotnych. Jednak ta sama dieta wprowadzona z dnia na dzień przez osobę, która nie ma pojęcia na temat składników i wartości odżywczej pożywienia może wyrządzić równie wiele szkód.

Rozdmuchanie i nadmierne uogólnienie niektórych kwestii przyczynia się do zupełnie niepotrzebnej demonizacji mleka jako produktu będącego przyczyną dramatycznej liczby schorzeń na świecie. Nieporozumieniem jest przytaczanie argumentów dotyczących nietolerancji laktozy czy alergii na białka mleka krowiego w kontekście żywienia osób, które nie wykazują żadnych dolegliwości po spożyciu mleka. Absurdalna również wydaje się dyskusja na temat wpływu spożycia mleka u dzieci do 1 roku życia (w kontekście cukrzycy typu 1 czy niedoborów żelaza), gdzie taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca!

Dlatego też w tym miejscu apeluję o rozsądek i zdrowe podejście do wszelkich skrajnych poglądów. Mleko nadal uznawane jest za źródło wielu wartości odżywczych, przede wszystkim łatwo przyswajalnego białka, witamin A, D, E oraz najlepsze źródło wapnia. Nic nie zmieniło się również w kwestii postrzegania mleka jako istotnego środka zapobiegawczego złamaniom kości oraz rozwojowi osteoporozy u osób dorosłych.

Wbrew ogólnej opinii nie ma dowodów na niekorzystny wpływ mleka na choroby układu krążenia. Należy pamiętać, iż skład tłuszczu mlecznego jest niejednorodny – oprócz miażdżycorodnych nasyconych kwasów tłuszczowych stanowi źródło innych, korzystnie oddziałujących związków. Czy w tej sytuacji warto wybierać mleko o obniżonej zawartości tłuszczu?

To również jest sprawa dyskusyjna. Zgodnie z aktualnymi zaleceniami instytucji wymienionych na początku artykułu powinniśmy wybierać nabiał odtłuszczony (wyjątek: dzieci do 2 roku życia). Jednak coraz częściej pojawiają się głosy naukowców mówiące o tym, że spożycie odtłuszczonego mleka przez dzieci powoduje mniejsze uczucie sytości (w porównaniu do takich samych ilości nabiału pełnotłustego) co w efekcie przyczynia się do częstszego podjadania wysokokalorycznych przekąsek i przyrostu masy ciała.

Moim zdaniem powinniśmy się spotkać pośrodku.

Unikając nabiału pełnotłustego przyczynimy się do zmniejszenia gęstości energetycznej diety. Z kolei mleko całkowicie odtłuszczone również nie jest najlepszą decyzją z uwagi na zdecydowanie mniejsze ilości witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A,D,E,K). Dlatego też dobrym rozwiązaniem będzie mleko pasteryzowane o zawartości tłuszczu 1,5 – 2%.

Skoro rozstrzygnęliśmy już kwestię jakości mleka, warto zastanowić się również nad optymalną ilością. Otóż okazuje się, że ta sama zalecana ilość mleka i jego przetworów (3 porcje) może zarówno podwyższać ryzyko rozwoju raka prostaty u mężczyzn jak i mieć pozytywne skutki w postaci zmniejszenia ryzyka raka jelita grubego, chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2 i oczywiście osteoporozy. Pamiętajmy, że mleko to tylko jeden z wielu produktów spożywanych na co dzień. W momencie gdy pozostałe nawyki żywieniowe wołają o pomstę do nieba, wykluczenie bądź zwiększenie spożycia mleka nie spowoduje cudu.

Zgodnie z zaleceniami możemy spożywać 2 – 3 porcje mleka (lub zamiennie jego przetworów). Jeżeli jednak z jakichś przyczyn (np. nietolerancji laktozy czy alergii) mleko wykluczamy, koniecznie zwracajmy uwagę na zawartość wapnia w diecie (a uwierzcie mi, że odpowiednie zbilansowanie diety pod względem zawartości wapnia bez wykorzystania produktów mlecznych stanowi nie lada wyzwanie).

Mam nadzieję, że wyjaśniłam Wasze wątpliwości dotyczące tematu mleka. Jeżeli jednak nasuwają Ci się jakieś pytania czy niejasności proszę podziel się tym w komentarzu 😉

P.S. Jeżeli interesuje Cię rzeczowy artykuł na temat gospodarki wapniowej organizmu, osteoporozie oraz praktycznym ujęciu wykorzystania alternatywnych źródeł wapnia zostaw taką informację w komentarzu.

Bibliografia:

  • http://www.izz.waw.pl/pl/
  • http://milk.procon.org/
  • http://www.eatright.org
  • http://choosemyplate.gov/
  • Dietary Guidelines for Americans 2010: http://www.health.gov/dietaryguidelines/2010.asp
  • Gidding SS., Dennison BA., Birch LL. i in.: Dietary recommendations for children and adolescents: a guide for practitioners. Pediatrics 2006; 117(2): 544-559
  • https://www.facebook.com/WiemyCoJemy
  • http://www.health.harvard.edu/plate/healthy-eating-plate
  • Marek A., Szlagatys – Sidorkiewicz A., Liberek A. i wsp.: Składniki mleka kobiecego wspomagające układ odpornościowy dzieci karmionych piersią. Med. Wieku Rozwoj. 2006, 10(2): 545-556
  • Itan Yuval i in.: A worldwide correlation of lactase persistence phenotype and genotypes. BMC Evolutionary Biology 2010, 10:36
  • Lacroix M. i in.: Compared with casein or total milk protein, digestion of milk soluble proteins is too rapid to sustain the anabolic postprandial amino acid requirement. Am J Clin Nutr 2006, 84(5): 1070-1079
  • http://www.mp.pl/artykuly/15914
  • Cichosz G., Czeczot H.: Tłuszcz mlekowy – źródło antyoksydantów w diecie człowieka. Bromat. Chem. Toksykol. XLIV, 2011, 1: 8 – 16
  • German JB. i in.: A reappraisal of the impact of dairy foods and milk fat on cardiovascular disease risk. Eur J Nutr 2009, 48: 191 – 203
  • Huth PJ., Park KM.: Influence of dairy product and milk fat consumption on cardiovascular disease risk: a review of the evidence. Adv Nutr 2012, 3(3): 266 – 285
  • Rice BH. i in.: Meeting and exceeding dairy recommendation: effects of dairy consumption on nutrient intakes and risk of chronic desease. Nutr Rev 2013(4): 209 – 223
  • Agostoni C., Turck D.: Is cow’s milk harmful to a child’s health? J Pediatr Gastroenterol Nutr 2011, 53(6): 594 – 600
  • Holmberg S., Thelin A.: High dairy fat intake related to less central obesity: a male cohort study with 12 years follow up. Scand J Prim Health Care 2013, 31(2): 89 – 94
  • Pfeuffer M., Schrezenmeir J.: Milk and the metabolic syndrome. Obes Rev. 2007, 8(2): 109 – 118
  • Tong X. i in.: Dairy consumption and risk of type 2 diabetes mellitus: a meta-analysis of cohort studies. Eur J Clin Nutr 2011, 65(9): 1027 – 1031
  • Wahlberg J. i  in.: Dietary risk factors for the emergence of type 1 diabetes – related autoantibodies in 2 ½ year-old Swedish children. Br J Nutr 2006, 95(3): 603 – 608
  • Wahlberg J. i in.: Environmental factors related to the induction of beta-cell autoantibodies in 1-yr-old healthy children. Pediatr Diabetes 2005, 6(4): 199-205
  • Lampe JW.: Dairy products and cancer. J Am Coll Nutr 2011, 30(5 suppl 1): 464S – 70S
  • Aune D. i in.: Dairy products and colorectal cancer risk: a systematic review and meta-analysis of cohort studies. Ann Oncol 2012, 23(1): 37 – 45
  • Li F. i in.: Milk and dairy consumption and risk of bladder cancer: a meta-analysis. Urology 2011, 78(6): 1298 – 1305
  • Chan JM. I Chan JM. i in.: Dairy products, calcium and prostate cancer risk in the Physicians’ Health Study. Am J Clin Nutr 2001, 74(4): 549 – 554
  • Rockell JE. i in.: Two-years changes in bone and body composition in young children with a history of prolonged milk avoidance. Osteoporos Int 2005, 16(9): 1016-1023
  • Black RE. i in.: Children who avoid drinking cow milk have low dietary calcium intakes and poor bone health. Am J Clin Nutr 2002, 76(3): 675-680
  • Caroli A. i in.: Invited review: Dairy intake and bone health: a viewpoint from the state of the art. J Dairy Sci 2011, 94(11): 5249-5262
  • Faghih Sh. i in.: Comparison of the effects of cows’ milk, fortified soy milk, and calcium supplement on weight and fat loss in premenopausal overweight and obese women. Nutr Metab Cardiovasc Dis 2011, 21(7): 499-503
  • Lacroix M. i in.: Ultra high temperature treatment, but not pasteurization, affects the postprandial kinetics of milk proteins in humans. J Nutr 2008, 138(12): 2342-2347
  • http://www.fda.gov/Food/ResourcesForYou/Consumers/ucm079516.htm
  • Anna

    Bardzo ciekawy artykuł. Z wieloma informacjami się zgadzam, sądze jednak,że kwestia spożywania mleka krowiego to przede wszystkim dylemat związamy z jego składem w obecnych czasach. Krowy są karmione hormonami wzrostu (jak większość zwierząt hodowlanych), które przenikają do mleka, często jedzą trawę pełną pestycydów i innych świństw wykorzystywanych w uprawach rolnych, co też ma wpływ na mleko. Kolejna kwestia, której nie jesteśmy w stanie zweryfikować, to badania naukowe. W ogromnej mierze są one sponsorowane (sponsoring jest bardzo głęboko ukrywany i firmy oficjalnie się do niego nie przyznają) i ich wyniki nie są obiektywne (działa to w obie strony: na korzyść i niekorzyść spożywania mleka krowiego). Z jednej strony konkurencja (producenci napojów sojowych, ryżowych itp), a z drugiej przemysł mleczny, wspierany przez państwo. Myślę,że należy kierować się zdrowym rozsądkiem, swoimi wartościami i samopoczuciem po spożyciu mleka. Pamiętajmy,że od mleka (tak jak od wszystkiego innego) można się uzależnić.Mnie baaardzo interesują przetwory mleczne i ich wpływ na organizm. Tu przeważają chyba zalety,ale nie znalazłam tak ciekawego artykułu na ten temat…
    Pozdrawiam

  • Kasia

    Absolutnie doskonały artykuł! Za każdym razem jest pod ogromnym wrażeniem Twojej wiedzy, podejścia do tematu, przygotowanie, a nawet stylu pisania 🙂 Naprawdę, mało znam lepszych stron niż ta 🙂 Dziekuję!

    • Paulina Styś

      Bardzo się cieszę i dziękuję 🙂

  • tulipka

    ciekawy artykuł ale nie poruszyłaś w nim jednej, moim zdaniem bardzo ważnej kwestii, tego, że mleko zaśluzowuje i wychladza organizm i osoby z chorobami pluc czy zaniżoną odpornością nie powinny go pić (szczegolnie jesienia i zima). spotkałam się z tą opinia u lekarzy i dietetykow (co stanowi wydaje sie rzadkosc w takich konwencjonalnych zawodach). czy moglabys cos ‚dopisac’ w tej sprawie? jakies badania, opinie etc? chetnie bym sie dowiedziala czegos wiecej. pozdrawiam!

    • Paulina Styś

      Ok, w wolnej chwili postaram się nadrobić zaległości i poruszyć również tą kwestię.

      Pozdrawiam 🙂

  • Aga

    Super artykuł, bardzo cenne źródło informacji. Celne uwagi i obiektywne podejście:-) zgadzam sie tez z komentarzem Ani o tym czym krowy są karmione- dlatego staram sie kupować mleko ekologiczne i ja osobiście jestem jednak zwolennikiem niepasteryzowanego i niehomogenizowanego mleka:-) ale to już indywidualna kwestia. Artykuł naprawdę bogaty merytorycznie, podziwiam Twoje zaangażowanie i wytrwałość i dokładność bibligrafia mnie powala- jesteś niesamowita. Jedynie zabrakło mi trochę o kontrowersji z homogenizowaniem ale przy tak wielu argumentach to naprawdę drobiazg:-) pozdr

    • Paulina Styś

      Dziękuję bardzo za ciepłe słowa 🙂 Szczerze przyznam, że nie spotkałam się z kontrowersjami na temat homogenizowania. Czy możesz napisać o co chodzi?

      Pozdrawiam!

  • Greek

    Witam
    Tak czytam akapit o ryzyku anemii i o niedoborach żelaza i przypomniał mi się kwas fitynowy oraz czas króry spędziłem kiedyś na bezowocnych poszukiwaniach informacji jego dotyczących. Jak to z nim jest? Bo np. na Wikipedii można znaleźć: „Do niedawna uważano, że kwas fitowy może utrudniać przyswajanie minerałów z pożywienia. Badanie na dużej populacji ludzi dowiodło jednak, że wysokie spożycie pokarmów zawierających kwas fitowy chroni przed osteoporozą”
    To prawda co tu piszą i czy to dotyczy tylko wapnia? A jeśli nie to jak duży jest ten wpływ kwasu na przyswajanie pierwiastków takich jak magnez czy żelazo? Na przykład płatki owsiane zawierają dużo żelaza i magnezu, czy zawierając ten kwas fitowy to jest wszystko nic nie warte?
    Pozdrawiam

    • Paulina Styś

      Witam,

      Myślę, że w momencie gdy dostarczamy do organizmu odpowiednią ilość składników mineralnych to nie należy przejmować się obecnością fitynianów. Szybki przegląd badań na temat spożycia fitynianów w kontekście żelaza potwierdza to, że zmniejszają jego przyswajalność. Niemniej jednak ograniczenie pokarmów zawierających kwas fitynowy (przede wszystkim otrąb) zaleca się wyłącznie w momencie gdy występują niedobory żelaza.

      Temat zapisuję do głębszej analizy. Wówczas podzielę się bardziej rozbudowanymi wnioskami 🙂

      Pozdrawiam!

  • Arik

    Sporo kontrowersji przytaczasz, ale niestety i mało badań za i przeciw obu frakcjom 😉 bo w gruncie rzeczy by rozstrzygnąć każdy z przytoczonych problemów – trzeba by znaaacznie bardziej obszernego opracowania..
    Po tym artykule ma nieodparte wrażenie, że jesteś zwolennikiem mleka 🙂
    Co do wapnia i mleka, nie poruszyłaś dosyć ważnego argumentu przeciwników mleka jakoby spożywanie mleka w kontekscie wapnia było kontrproduktywne – a może to ma być właśnie w tym drugim artykule o gospodarce wapniem?

    • Paulina Styś

      Moim celem nie było porównywanie toku myślenia zwolenników czy przeciwników, lecz analiza PRZEGLĄDÓW badań naukowych, które mają to do siebie, że uwzględniają wszystkie przeprowadzone do tej pory badania, następnie wykluczają te niewartościowe i dokonują podsumowania. Dlatego też nie jest to absolutnie moja prywatna opinia, lecz wyłącznie efekt takowych podsumowań 🙂

      To samo dotyczy wapnia – nie chciałam się wdawać w mechanizmy jego metabolizmu, lecz wyłącznie przedstawić aktualny stan wiedzy na temat tego czy spożycie mleka zwiększa gęstość mineralną kości czy wręcz przeciwnie. I myślę, że taki cel osiągnęłam.

      Pozdrawiam, Paulina

  • Kasik

    Super ze piszesz o tych kontrowersjach wokol mleka bo juz naprawde nie wiadomo komu wierzyc.
    Bardzo mnie interesuje sprawa zakwaszenia krwi i odwapnienia kosci. To jak to w koncu jest? Zakwasza czy nie? Podobno cukier tez ma takie wlasciwosci i glownie stad szkodzi zebom. Jak jest w istocie?
    Ja tez spotkalam sie z tym ze homogenizacja jest niekorzystna:
    „Rozdrobnione poprzez homogenizację cząsteczki tłuszczu bez żadnych problemów przenikają do krwi, omijając proces trawienia. Wynikiem tego, na ściankach arterii i naczyń krwionośnych odkłada się nie strawiony tłuszcz„ itp.
    Bardzo by mnie konkrerny artykul o ktorym piszesz w ps interesowal.
    Co do raka (bodajze wattroby)i kazeiny interesujacy wydaje sie the china study w ksiazce `Nowoczesne zasady odzywiania`.
    A ile to jest `porcja` mleka?

    Serdecznie pozdrawiam i czekam na kolejne artykuly

    • montur

      mleko jest zdrowe jedynie niepasteryzowane, prosto od krowy. Przyjmujac wapn powinno sie brac dodatkowo wit d3 i k2mk7. Dzięki wit d3 lepiej wapn sie wchlania a wit k2mk7 nadaje kierunek temu wapniowi kierujac go do kosci i zebow

  • Kasik

    Accha jeszcze jedno.
    Ja tez spotkalam sie z oopiniami, ze w czasie goraczki,infekcji bakteryjnej lepiej nie spozywac mleka (a jego przetwory??).
    I ostatnio glosila to Prof. Kozlowsko-Wojciechowska czy jak jej tam w wywiadzie prowadznym przez K. Bosacka wlasnie o mleku(`Bezcenna droga mleczna` w wysokie obcasy). Moglabys to bardziej rozwinac?

  • Hania

    Jestem pod mega wrażeniem tego bloga! Będę oczekiwać kolejnych postów 🙂

  • Joanna

    Jestem tego samego zdania co „tulipka” jeśli chodzi o zaśluzowienie oprganizmu. Miałam taki problem z córką. Już jak była niemowlakiem aż do 3 roku życia miała często zapalenie ucha i ciągle katar, dosłownie rzęziło jej w nosie i ciagle chrapała. Słychac ze ma coś w nosie mimo ze nie moze tego wysmarkać. W końcu skierowanie do laryngologa i okazuje się ze córka ma zapchane uszy śluzem i ma znaczny niedosłuch i że musi mieć zabieg pod narkozą udrożnienia ich. Około 3 tygodni przed wizytą przedzabiegową pewna Pani dietetyk zasugerowała odstawienie mleka i surowych bananów (banany surowe mają też nature śluzotrówczą,ja je podsmażam na maśle sklarowanym),Juz po dwóch dniach widziałam róznice a lekarz na wizycie powiedział ze uszy są czyste i nie trzeba nic robić i słuch też wrócił.:) Mleko do którego mamy dostęp jest wiejskie z pewnego źródła i jest pyyyszne:) ALe cóż zrobić. Starszy syn tez pił mleko ale on nie miał takich problemów ale jak jemu też odstawiłam to i tak zauważyłam spadek infekcji górnych dróg oddechowych. ALe z mleka nie zrezygnowałam,robie z niego pyszny jogurt i kwaśne mleko:) i nikomu nie szkodzi ale służy:)

  • Epek

    USDA jest z pewnością sponsorowana. Krytyka tego talerza opiera się głównie na tym, że tłuszczu na tym talerzu jest… 0%. Do tego talerza jest zalecenie USDA, że to u góry po prawej co symbolizuje nabiał ma być spożywane tylko odtłuszczone. Kilka lat temu ten talerz wyglądał identycznie ale nie było właśnie tego nabiału. Pojawił się, bo lobby „jajcarskie” zasposorowało USDA. Dzięki takiej propagandzie amerykanie sa coraz grubsi, bo ciągle im się wmawia, że nie maja jeść tłuszczu tylko bezwartościwe przetworzone zboża. Czyli same węglowodany.

  • Ktos

    Bede pil ile mleka chce i juz

  • Tomasz Trawienny

    Dorosły człowiek raczej nie powinien pić mleka a jak już chce pić, to pasteryzowane lub kozie. Fajny blog, będę odwiedzał :]

    http://www.trawienny.pl

  • Maryna

    Jak zwykle jestem zachwycona artykułem! Zawsze tyle ważnych informacj i wszystko w przystępnym dla szaraczka języku 🙂 Zawsze czytam Twoje wpisy z wielką przyjemnością:)) Uwielbiam Twoje obiektywne i zdroworozsądkowe podejście! Dzięki Tobie moja dieta stała się o wiele zdrowsza, a dzięki pozyskanej tu wiedzy nie muszę się głodzić i odbierać sobie przyjemności smakowitego jedzenia:)
    Pozdrawiam i czekam na więcej:)

    • Paulina Styś

      Dziękuję pięknie 🙂

  • monika

    Bardzo ciekawy artykuł, tylko mam jedno pytanie. Jako wegetarianka często spotykam się z opniami, że przyswajanlość WAPNIA z mleka jest owszem dobra, ale właśnie powoduje zakwaszenie organizmu. Organizm, żeby się odkwsić (wrócić do równowagi Ph) pobiera WAPŃ Z KOŚCI. W efekcie zamiast wzmocnić organizm osłabiamy go. Dowodzą tego podobno badania nad kobietami z osteoporozą (stan kobiet na diecie mlecznej drastycznie się pogorszył). Więc powstaje pytanie nie tylko o przyswajaność WAPNIA ale o ogólny bilans organizmu. Bo czy nie lepiej zjeść mielony mak czy melasę z karobu i mieć przyswojone WPANO na czysto? Bez strat? Pozdrawiam i czekam na rozwianie wątpliwości, Monika

    • Paulina Styś

      Witam serdecznie!

      Jest to jeden z częściej powtarzanych mitów żywieniowych propagowanych przez anty – mleczne organizacje i środowiska, mający prawdopodobnie źródło w badaniach krótkoterminowych na podstawie których uznano, iż wysokie spożycie białka zwierzęcego wiąże się ze zwiększonym wydalaniem wapnia z moczem.

      Jednak wnioski płynące z aktualnych badań i analiz długoterminowych są nieco inne. Otóż okazuje się, że niskie spożycie białka koreluje ze zwiększonym ryzykiem złamań, ponieważ zmniejsza wchłanianie wapnia w przewodzie pokarmowym (wówczas dochodzi do uwalniania wapnia z kości w celu wyrównania jego stężenia we krwi). Z kolei zwiększone wydalanie wapnia w moczu na dietach wysokobiałkowych może wiązać się po prostu z tym, że białko zwiększa wchłanianie wapnia (stąd większe jego ilości znajdują się także w moczu). Dodatkowo należy pamiętać, że samo mleko ma charakter lekko zasadowy i nie powadzi do zakwaszenia organizmu (takie działanie wykazuje przede wszystkim dieta bogata w mięso i uboga w warzywa).

      Tak więc proszę się nie martwić o przyswajalność wapnia z mleka – nadal jest ono jednym z najlepszych jego źródeł i wpływa pozytywnie na budowę kości. Ale oczywiście tak jak Pani słusznie zauważyła nie jest to jedyne opcja dla dostarczenia tego pierwiastka. Warto sięgać także po roślinne źródła wapnia, przy czym zapewnienie odpowiedniej podaży (na poziomie 1000 – 1200 mg na dobę) tylko z ich udziałem jest niezwykle trudne.

      Pozdrawiam, Paulina

  • Kasia

    Paulino, a czy moglabyś wupowiedzieć się w podobny sposób o „mlekach” roślinnych? Myślę, że to temat na czasie. A dla mnie pozostaje mega-zagadką. Takie np. mleko sojowe święci triumfy popularności, a z drugiej strony istnieje wiele badań świadczących o poważnych zagrożeniach, jakie niesie ze sobą spożywanie soi dla człowieka. Więc jak to jest?
    Mleko ryżowe, migdałowe, owsiane? Można zastąpić nimi to krowie? Można stosować czasem na zmianę z nim? Można 0 od czasu do czasu – podawać dzieciom (2-3 letnim)?

    • Paulina Styś

      Mleka roślinne jak najbardziej można spożywać i możne je podawać dzieciom (oczywiście jeśli nie ma uczuleń np. na soję). Przy czym mlek roślinnych przygotowywanych w domu nie można traktować jako zamiennika mleka krowiego, gdyż najzwyczajniej w świecie zawierają minimalne ilości wapnia. Jeśli całkowicie eliminujemy mleko krowie i jego przetwory to lepiej kupować mleka roślinne fortyfikowane w ten pierwiastek lub zastanowić się nad jego suplementacją.

      A na temat samej soi jak najbardziej postaram się poświęcić odrębny artykuł.

      Pozdrawiam, Paulina 😉

  • nitis

    Bardzo wyczerpujące potraktowanie tematu. Super!

  • Ola

    A jak to jest w przypadku hashimoto i innych chorób autoimmunologicznych? Pojawił się pogląd, że mleko ,podobnie jak gluten, należy wykluczyć.

    • Paulina Styś

      Zgadza się. Są badania, które potwierdzają, iż wykluczenie mleka i glutenu z diety może przynosić korzystne efekty u osób z chorobami autoimmunologicznymi.

  • Aneta

    Chciałam zapytać ile ml mleka to jedna porcja? Ze zdania „Mężczyźni, którzy spożywali więcej niż 2 i ½ porcji mleka dziennie (225 ml) mieli o 12% wyższe ryzyko nowotworu prostaty niż ci, którzy spożywali mniej niż ½ porcji” wnioskuję, że 90 ml. Wcześniej myślałam, że jedna porcja to jedna szklanka (250ml). Bardzo proszę o wyjaśnienie gdyż mój narzeczony wypija codziennie 3 szklanki mleka (czy kefiru, maślanki) co w wypadku porcji 90 ml byłoby stanowczo zbyt dużo, biorąc pod uwagę ryzyko nowotworu prostaty 😉

    • Paulina Styś

      Mój błąd, już poprawiam i dziękuję za zwrócenie uwagi 🙂
      Oczywiście te 225 ml (niepełna szklanka) to jedna porcja.

      Pozdrawiam!

  • K,P,

    Mleko może mieć odczyn zasadowy. Do zakwaszenia organizmu dochodzi dopiero podczas trawienia białek. Obecność tłuszczu w mleku jest gwarantem przyswajania witamin. Więc lepiej spożywać mniej mleka ale tłustego. Do największych zalet mleka należy flora bakteryjna, niestety w dzisiejszym mleku niewiele z tej flory zostaje.
    Na całym świecie wraz z wiekiem spada gęstość kości u kobiet, jednak gęstość nie jest jedynym wyznacznikiem wytrzymałości. Zbyt duża gęstość może powodować ich kruchość. Natomiast ważna jest obecność kolagenu który zapewnia ich odpowiednią elastyczność oraz jeszcze wielu pierwiastków.
    Samo wystąpienie spadku gęstości kości nie jest jednoznaczne z podatnością na złamania. w pewnych częściach świata gdzie praktycznie nie spożywa się mleka i dieta jest o wiele uboższa w wapń przy takiej samej gęstości kości u kobiet praktycznie nie odnotowuje się podwyższonej liczby złamań bądź dysfunkcji kręgosłupa.

  • Ana

    Dlaczego w akapicie po I cytacie „Mleko krowie przeznaczone jest dla cieląt – zawiera szereg składników i wartości odżywczych niezbędnych do ich szybkiego wzrostu. Wiąże się to chociażby z wysoką zawartością białka (3,5g/100g) w porównaniu do mleka kobiecego (0,9-1,4g/100g) oraz 3-krotnie wyższą ilością składników mineralnych. Dlatego też mleko krowie z natury nie jest przeznaczone dla człowieka.” skupiła się Pani na opisywaniu czegoś, czemu to stwierdzenie zupełnie przeczy? Przecież ten cytat nie zawiera sugestii aby podawać mleko krowie dzieciom, lecz wręcz przeciwnie! Zaznacza raczej, że mleko krowie to nie jest pokarm naturalnie przeznaczony do spożycia dla dorosłych stworzeń, tym bardziej dla człowieka, ponieważ krowa wytwarza je, by wykarmić własne potomstwo, które ma zupełnie inne zapotrzebowania..? Takie jest moje wrażenie…

  • Sylwia

    A to ciekawe, bo ja się uczyłam tak: (UHT a pasteryzacja)
    (na początku kilka suchych faktów z wykładów):

    PASTERYZACJA
    1. niska, długotrwała LTLH, temp 63-65 stopni C, czas: 30 min
    2. Krótkotrwała HTST temp 72-74 stopnie C, czas 15-40 sekund
    3. Wysoka 80-85 stopni , 15-20 sekund do kilkunastu minut
    4. momentalna 85-90 stopni C, 1-2 sekundy

    STERYLIZACJA:
    1.długotrwała periodyczna – temp. 110oC, czas 20-30 min.
    2. długotrwała ciągła – sterylizator hydrostatyczny
    3. momentalna UHT( Ultra High Temperature) – w przepływie 130-150oC, 2-3 sekundy

    I teraz najważniejsze: zmiany wywołane sterylizacją:
    wartości odżywcze:
    * ZNACZNE STRATY WITAMIN W WYNIKU STERYLIZACJI DŁUGOTRWAŁEJ
    * NIEWIELKIE ZMIANY W SYSTEMIE UHT (PODOBNIE JAK W PASTERYZACJI KRÓTKOTRWAŁEJ)

    Ogólnie kojarze że uczyłam się, (kierunek Technologia Żywności), że system UHT pozwala na zachowanie wielu witamin w przeciwieństwie do pasteryzacji długotrwałej, ponieważ: wysoka temperatura jest ważniejszym czynnikiem w zaniku chorobotwórczej flory bakteryjnej, natomiast dłuższy czas ogrzewania ma większy wpływ na niszczenie witamin, więc najlepiej zastosować jak najwyższą temperaturę przez jak najkrótszy czas.

    Chciałabym podać literaturę (podręczniki) ale niestety nie kupuję ich, tylko korzystam z biblioteki więc aktualnie nie mam jak zobaczyć i się upewnić. Ale postaram się jak najszybciej 🙂

    • DR MASTEJ

      MA PANI CAŁKOWITA RACJĘ, TAK JEST Z UHT I PASTERYZACJA, A AUTORKA TEGO ARTYKUŁU PO PROSTU SIE NIE ZNA NA TEMACIE, I NIE TYLKO W TYM MIEJSCU

  • DR MASTEJ

    SzP, laktoza u osób bez i z niedoborem laktazy przechodzi nierozłożona do jelita grubego, i tam staje się pożywieniem dla bakterii jelitowych, głownie beztlenowców np. Bifidobacterium. Po rozłożeniu do glukozy i galaktozy te bakterie lub inne w pobliżu lub grzyby w pobliżu (Sacharomyces, Candida) wykorzystują te cukry dla siebie w procesie fermentacji (beztlenowej, czyli jak np. w procesie powstawania wina, piwa, wódki), efektem tego jest powstanie gazów: CO2, H2S, metanu, zależnie od tego czy dominują baterie, czy grzyby w jelicie. Niestety ani glukoz, ani galaktoza nie sa wchłaniane z jelita grubego (transportery GLUT istnieją tylko w komórkach śluzówki jelita cienkiego, ale nie w grubym!!!! i dlatego mamy problem). Zatem dolegliwości w postaci wzdęcia, bólu, wynikają z trawienia laktozy przez mikroby jelita grubego. Nasilenie objawów, aż do biegunki włącznie wynika TYLKO i wyłącznie z procesu fermentacji, a zatem jak Pani pisze o osmozie itp. To pisze Pani totalne bzdury. Lepiej nie pisać nic jak się nie wie. W samym artykule jest cała masa bzdur i manipulacji. Mleko jakie jest obecnie w sklepach jest zupełnie szkodliwe, proces jego produkcji w wiekszosci polega na odparowaniu wody, rozdzieleniu tłuszczu, białek, laktozy, a potem z takiego proszku przygotowanie ponownie mleka: 0% tłuszczu, 2%, 3,2% itd, albo mleka bez laktozy, albo z laktozą…. To mleko zupełnie nie ma wartości mleka żywego, tak jak mleko od krowy. W zasadzie to jest napój mleczny, który możecie sobie sami zrobić z mleka proszkowanego plus woda z kranu przegotowana. Wychodzi duuuuużo taniej bo woda w kranie jest tańsza. Co do samej laktozy droga Pani to w mleku od krpwyz jest jej 4,7%-4,9%, a w mleku zsiadłym około 4%, zatem NIE tak jak Pani pisze wielokrotnie mniej. Mleko zsiadłe jest lepiej tolerowane WYLACZNIE dlatego, że ma konsystencję papki, która dłużej przebywa w jelicie cienkim, (po prostu nie przelewa się szybko przez jelito cienkie do grubego jak to sie dzieje z mlekiem płynnym) I DZIEKI TEMU MA SZASE DLUZEJ SIE ZETKNAC Z KOMORKAMI JELITA CIENKIEGO I ZOSTAC STRAWIONYM PRZEZ NAWET MA;A ILOSC LAKTAZY I POTEM WCHLONIETYM, PROSZE PAMIETAC, ZE CALKOWITY NIEDOBOR LAKTAZY WYSTEPUJE RZADKO, Z REGU;YZ MAMY Z WIEKIEM STOPNIOWE ZMNIEJSZANIE SIE JEJ ILOSCI.

    • technolog

      absolutnie piszesz bzdury, jestem technologiem żywności i pracowałam w mleczarni bzdura bzdura i jeszcze raz bzdura. nie masz zielonego pojęcia i powtarzasz jakiś bełkot – nie produkuje się półproduktu proszkowego mleka i nie rozpuszcza się go ponownie – kto Ci naopowiadał takich głupot. To znacznie zwiększało by koszty w ogóle bez sensu poco??? suszenie mleka to zupełnie osobna gałąź przemysłu i osobną linią produkcyjną z wieżami rozpyłowymi. Absolutnie nie. Tak to prawda odwirowuje się śmietankę – wykorzystując właściwości fizyczne cząsteczek tłuszczu a później dodaje się ją w odpowiednich ilościach do mleka 0 % w celu uzyskania pożądanej deklarowanej zawartości tłuszczu – bo jak inaczej niby miało by się to robić, krowa daje mleko o zawartości nawet 4,5 % tłuszczu – zależy od rasy i sposobu skarmiania zwierzęcia.

  • Paulina

    co do dowodów naukowych dotyczących właściwości mleka zwierzęcego odsyłam do książki „The China study”, polska wersja to „Nowoczesne zasady odżywiania”

  • iza

    Czy jest 100% pewne, ze w mleku pasteryzowanym kupowanym w sklepie jest wapń. Nie ma tej informacji w składzie mleka a pozycja białko np jest.

    • Tak, mleko zawiera wapń, mimo iż nie jest on wymieniony wśród wartości odżywczych. Producenci po prostu nie mają obowiązku wymieniać wszystkich składników odżywczych, lecz wyłącznie podstawowe, które zwykle możemy znaleźć na opakowaniach (białko, tłuszcze, węglowodany, błonnik, sód).

      Tak samo jak na opakowaniu czekolady gorzkiej nie znajdziemy dokładnej informacji o ilości magnezu (mimo, że jest to jego dobre źródło) tak samo na przetworach mlecznych nie ma informacji o dokładnej zawartości wapnia.

      • iza

        Dziękuję bardzo za odpowiedź i wszystkie materiały na temat mleka. Byłam pełna wątpliwości, bo słyszałam od kilku osób, że producenci „oddciągają” z mleka wapń do celów farmaceutycznych, a wmomencie dodania do mleka sztucznego wapna zaznaczają to w składzie jak np w mleku „wypasionym” o którym pisałam wcześniej, ktore jest tylko w wersji uht, ale ja je kupowałam, bo myslałam, ze jako jedne z bardzo niewielu zawiera wapń. 26 mar 2015 12:16 „Disqus” napisał(a):

        • Na szczęście nic takiego się nie ma miejsca. Do tego typu teorii spiskowych trzeba podchodzić z dystansem 🙂

  • gosia

    Witam, bardzo proszę o pomoc w wprowadzeniu mleka do diety dziecka. Synek skończył 12 miesięcy, kiedy i w jakich porcjach mogę podawać mleko krowie? czy lepiej się wstrzymać i jak długo?
    dziękuję

    • Teoretycznie mleko krowie można już wprowadzać w niewielkich ilościach po ukończeniu 12 miesiąca życia (ogólnie ilość nabiału w przeliczeniu na mleko powinna wynosić 500g). Jednocześnie podkreśla się zbyt niskie stężenie żelaza w mleku krowim co przy jego częstym podawaniu może sprzyjać niedokrwistości u dziecka. Dlatego też niektórzy pediatrzy zalecają, aby do drugiego roku życia pozostać jeszcze przy mleku modyfikowanym, które jest bardziej dostosowane do potrzeb dziecka. Ja również jestem bliższa takiemu postępowaniu 😉

      Tutaj może pani znaleźć przydatne informacje dotyczące rozszerzania diety dziecka: http://www.pedhemat.wroclaw.pl/ptp/files/Standardy_Medyczne_2014_Zalecenia_ywienia_.pdf

  • elo

    Ludzie zawsze popadaja w skrajnosc. Albo toksyna albo cud natury ! We wszystkim wazny jest umiar – wit. C tez mozna sie zatruc….jest tu informacja o mleku krowim i nietolerancji laktozy – powod dla ktorego nie powinnismy pic krowiego mleka, ludzkie jest do tego celu stworzone. Przeciez ludzkie-kobiece mleko rowniez zawiera laktoze.
    Nie twierdze ze mleko czyni cuda ale uwazam ze mlode ssaki potrzebuja mleka chocby bylo mlekiem innego gatunku (tak sie robi ze zwierzetami takze) bo zawiera mnostwo niezbednych skladnikow – nie bez powodu natura wyposazyla samice w gruczoly mleczne i nie bez powodu duze ssaki (na wolnosci) korzystaja z jego dobroczynnego wplywu nawet kilka lat. Uwazam ze problem polega znowu na udziale czlowieka w ‚produkcji’ tego cennego plynu. Nie chodzi o mleko, ale o jego przetworzone pochodne produkty. Tak jest z miesem, owocami, rybami…wszystko staje sie toksyczne bo sie nie zbiera, nie hoduje i nie uprawia tylko produkuje. Ma wytrzymac pol roku na sklepowej polce i nie zmieniac koloru, ma byc jalowe, bo bakterie nam szkodza, tyle ze te najgrozniejsze powstaly dzieki nam – naduzywanie antybiotykow i srodkow czystosci wsrod ludzi i zwierzat doprowadzily do i ch opornosci a w zanadrzu mamy juz tylko dwa antybiotyki do stosowanie scisle szpitalnego…

  • Daria

    Takie dodatkowe wskazówki:
    – tłuszcz nie może być mleczny. Mleczna jest zupa, a tłuszcz mlekowy.
    – UHT to ultrawysoka pasteryzacja – nie sterylizacja. Sterylizacja ma zupełnie inne parametry obróbki (110-120oC/10-30 min) a UHT (>135oC/>1 sek.).
    – podczas obróbki dochodzi do strat wapnia, gdyż pozostaje on na ściankach wymiennika w formie osadu
    Pozdrawiam 🙂

    • Tomasz Magicali

      Według Sylwi poniżej UHT podchodzi pod sterylizację
      „3. momentalna UHT( Ultra High Temperature) – w przepływie 130-150oC, 2-3 sekundy
      * NIEWIELKIE ZMIANY W SYSTEMIE UHT (PODOBNIE JAK W PASTERYZACJI KRÓTKOTRWAŁEJ)”

  • Ania

    bardzo wyczerpujące informacje i wszystko w jednym miejscu. Rewelacja:)

  • Anna Sekuła

    Histeria podobna jak w przypadku glutenu. Dziękuję za rozsądny głos w tej sprawie.

  • Bardzo podoba mi się Twój artykuł. Dobrze, że do niego dotarłam, bo po wpisaniu w google hasła „mleko krowie” można się normalnie przestraszyć, że tyle pokoleń i tyle ludzi się zwyczajnie truje 😀 Siebie i swoich najbliższych do tego. Myślę, że ludzie przesadzają i wszędzie na siłę szukają teorii spiskowych, które nie mają żadnego zastosowania.

  • Paweł Bruczkowski

    Dzień dobry,
    ciekawy artykuł, obiektywny – bo jest to przegląd badań naukowych obu stron „sporu”. Nie wiem jednak, czy zdecydowana większość badań przemawiających za mlekiem nie jest przypadkiem bezpośrednio lub pośrednio sponsorowana przez lobby mleczarskie. Jest to jedna z najpotężniejszych gałęzi przemysłu na świecie i bardzo mocno walczy o utrwalanie poglądu, że „pij mleko, będziesz wielki”. Trudno jest tak naprawdę prześledzić i sprawdzić kto i za czyim pośrednictwem finansuje jakie badania lub naukowców lub instytuty naukowe… Jestem jednak ciekawy, czy gdybyś dostała informację, że wszystkie przytaczane badania popierające mleko były tej czy innej formie sponsorowane przez lobby mleczarskie, to Twoje wnioski by były inne?

  • Magdalena

    Witam. Zagłębiając się w temat natrafiłam na bardziej aktualny artykuł dotyczący wpływu mleka na zdrowie, zawierający przeciwne zdanie, oparty również na badaniach naukowych (Tylko nie wiem w jakim stopniu i na ile wiarygodnych.). Mogłaby się Pani odnieść do tego artykułu? Pozdrawiam.

  • cdn

    Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.
    Czy jest drugi ssak na tym globie który do późnej starości pije mleko ?
    W mleku są czynniki wzrostu potrzebne do tego by mały ssak mógł „wystartować”
    Późniejsze picie mleka jest nie wskazane.Tak mówią fakty i logika.